Instagram

Follow Me!

Bez cukru Recenzje

Szyszki z orkiszu i mój test boxa ze zdrowymi produktami

Sierpień 24, 2016

Boxy subskrypcyjne z żywnością to stosunkowo nowy produkt dostępny na rynku. Nie miałam jeszcze okazji testować żadnego z takich pudełek, wiec ucieszyła mnie propozycja sprawdzenia nowego boxa od Fitlovebox. W dzisiejszym wpisie przeczytacie o moich wrażeniach związanych z sierpniowym boxem. W tekście przedstawię też jeden z przepisów dołączonych do boxa – kakaowe szyszki z orkiszu.

Jak działa usługa boxu subsprypcyjnego?

Wszystkie boxy subskrypcyjne działają w podobny sposób. Bez względu na to, czy pudełko zawiera w sobie kosmetyki (np. beGlossy), zdrową żywność czy produkty regionalne, zamówienie możemy złożyć na jedno pudełko lub na kilka z nich. W przypadku Fitlovebox dostępne są opcje boxa na miesiąc, na trzy miesiące lub na sześć miesięcy. Po złożeniu subskrypcji na stronie raz w miesiącu kurier dostarcza nam boxa pod wskazany adres. Wysyłka boxów odbywa się po 15 lub 20 dniu miesiąca. Box jest zapakowany w pudełko i zawiera w sobie 5 zdrowych produktów. Poza produktami dostajemy też małą książeczkę z przepisami. Koszt boxa przy zamówieniu na 1 miesiąc to 49 zł.

Co znalazło się w sierpniowym Fitlovebox?

20160823_161432
Założeniem twórców boxa jest motywowanie do zdrowego odżywiania i w tym aspekcie pokrywa się to idealnie z tym, co chcę przedstawiać na blogu. Jakie były moje wrażenia po otrzymaniu pudełka ze zdrowymi produktami? Przede wszystkim box jest świetnie zapakowany – dostajemy fajne zielone pudełko skrywające niespodziankę. Przyznam, że dla mnie ten efekt zaskoczenia to duży plus, bo lubię być pozytywnie zaskakiwana. Poniżej zawartość sierpniowego boxa:

1. Orzechy pekan Bio Planete – 100 g
Skład: orzechy pekan 100% pochodzące z uprawy certyfikowanej

2. Kawa żołędziówka Dary Natury– 100 g
Skład: prażone żołędzie 98,5%, kardamon, imbir, cynamon, goździki (w różnych proporcjach). Składniki rolnictwa ekologicznego.

3. Baton warszawski – 60 g
Skład: płatki owsiane bezglutenowe, mąka owsiana bezglutenowa, bio olej kokosowy, daktyle, truskawka liofilizowana, ksylitol, bio siemię lniane, wanilia, woda źródlana, sól himalajska.

4. Orkisz eko ekspandowany Soligrano – 80 g
Skład: orkisz, surowiec ekologiczny

5. Mango Puffins – 40 g
Skład: 100 mango ekologiczne, pochodzenie: Burkina Faso

Jak widać powyżej zawartość boxa sierpniowego obfitowała w zdrowe przekąski. Bardzo przypadł mi do gustu baton warszawski – to produkt, który znam i już go dla Was recenzowałam przy okazji testu zdrowych batonów.

Najciekawszymi produktami z boxa były bez wątpienia: kawa żołędziówka i mango. Jeśli chodzi o kawę, to nie miałam pojęcia, że taki produkt w ogóle istnieje. Kawę piłam z mlekiem sojowym – w tej formie smakowała bardzo dobrze. Dodatek kardamomu i goździków sprawia, że ten napój w smaku przypomina pierniki. To ciekawa opcja dla osób, które wolą unikać kofeiny – ten napój jest bezkofeinowy. Dodatkowo pozytywnie wpływa on na pracę wątroby.

20160824_130256

Z kolei mango od Puffins całkowicie mnie zaskoczyło. Oczekiwałam suszonego mango, które ma konsystencję suszonych owoców. Okazało się jednak, że owoce od Puffins są suszone próżniowo – w ten sposób powstaje chrupiąca przekąska, która w ogólne konsystencją nie przypomina mango. W małym opakowaniu znajdowały się owoce w formie bardzo twardych kawałków, które nie miały zapachu. Dopiero o włożeniu ich do ust i zetknięciu ze śliną owoce robiły się przyjemnie słodkie. Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia w stosunku do tej przekąski – z jednej strony to mango jest naprawdę pyszne, a dodatkowo uwielbiam chrupiące przekąski. Z drugiej strony – te owoce w ogóle nie przypominały świeżego mango i choć w składzie miały 100% owoców, to czułam, że to produkt mocno przetworzony. Mimo wszystko zamierzam wypróbować pozostałe smaki Puffins, bo to bardzo ciekawe przekąski. Trzeba oczywiście pamiętać o tym, że owoce suszone zawierają duże ilości cukrów prostych. 40-gramowe opakowanie zjadłam na dwa razy, choć nie miałabym problemu z tym, żeby zjeść je na raz.

Orzechy pekan – niby zwykły produkt, ale bardzo się z niego ucieszyłam, bo nie miałam jeszcze okazji jeść tego rodzaju orzechów (nie wiem, jak to możliwe). W smaku trochę przypominają orzechy włoskie – dla mnie to zaleta. Orzechy pekan to bogate źródło dobrych tłuszczów, a także witamin B1 i E.

Ostatniego produktu z pudełka – orkiszu ekspandowanego użyłam do zrobienia słodkich szyszek. Na co dzień nie kupuję tego typu produktów, bo mam wrażenie, że są one bardzo przetworzone. Muszę jednak przyznać, że ten orkisz mi się spodobał. Nie ma w sobie żadnych dodatków typu cukier lub miód, co jest dużym plusem. Szyszki, które zrobiłam z tego orkiszu były pyszne. Ich smak przypominał mi domowe wafle z kremem kakaowym, które robi moja mama. Przepis na tę przekąskę znajdziecie poniżej.

Szyszki w wersji fit

20160824_125638

Składniki:
40 g orkiszu ekspandowanego
4 łyżki oleju koksowego
1 łyżka ksylitolu
1 łyżka kakao

Sposób przygotowania:
Na patelnię wlewamy 4 łyżki oleju kokosowego, łyżkę ksylitolu i łyżkę dobrej jakości kakao. Wszystkie składniki podgrzewamy na małym ogniu i mieszamy drewnianą łyżką, tak aby dobrze się ze sobą połączyły. Użyłam ksylitolu, ale myślę, że jako jego zamiennik równie dobrze sprawdzi się miód. Zdejmujemy patelnię z ognia i dodajemy orkisz – dokładnie mieszamy składniki, aby całkowicie pokryć ziarna olejem. Gotowy orkisz formujemy w małe szyszki, układamy je na talerzu i zostawiamy do przestygnięcia. Gotowe!

20160824_125423

Podsumowanie

Co sądzę o pudełku ze zdrowymi produktami Fitlovebox? Box sierpniowy bardzo przypadł mi do gustu i mocno zastanawiam się nad subskrypcją tych pudełek. Podoba mi się w nim element niespodzianki. Nawet jeśli sama chciałabym skompletować dla siebie co miesiąc taki box ze zdrowymi produktami, to paczka nie byłaby dla mnie zaskoczeniem. Jeśli chodzi o cenę boxa to sprawdzałam też ten aspekt – samodzielne skompletowanie pudełka to wydatek właśnie około 50 zł. Oczywiście jest ryzyko, że następne boxy nie spodobają mi się tak jak ten, ale przeglądając poprzednie wydania boxów widzę, że też znalazłabym w nich coś ciekawego. Dla osób, które lubią testować nowe produkty spożywcze i szukają przepisów na fit posiłki, taki box może okazać się pomocny.

Znacie ten sposób testowania nowy produktów? Dajcie znać w komentarzach :-)

 

  • Meleth en Gilith

    Właśnie się zastanawiałam czy nie zamówić przypadkiem tego boxu, bo co rusz zaskakuje mnie jego zawartość.

    Słyszałaś może o tych batonach ?
    http://zmianyzmiany.pl/

    • Słyszałam i zamierzam wypróbować :-)

      • Meleth en Gilith

        Ja również szykuję się do zakupu :D

  • Te batony Warszawskie są ohydne :/

    • Zależy co kto lubi, mi bardzo smakował ten z boxa z truskawkami, czuć było owoce :-)

      • Ja jadłam z suszonymi śliwkami i smakował jak trociny :P

        • Batony warszawskie mają to do siebie, że smaki są dosyć zróżnicowane. Nie jadłam jeszcze wersji z suszonymi śliwkami, ale testowałam kiedyś dwa smaki: ziarno kakaowca i pomarańcza oraz czarna porzeczka i kokos (recenzja tutaj:http://www.agataberry.pl/zdrowe-batony/). Ten pierwszy był raczej wytrawny i mało słodki i średnio mi smakował, natomiast ten z kokosem był dobry. Najbardziej jednak smakował mi właśnie ten z sierpniowego boxa z truskawkami :-)

  • Fajny pomysł z szyszkami. Moja mama bardzo lubi te ekspandowane ziarna, więc może zrobię jej słodką niespodziankę :)
    Fitboxa zamówiłam kilka miesięcy temu i zawartość również przypadła mi do gustu. Nie zdecydowałam się na comiesięczną subskrypcję, bo nie chcę nagromadzić zbyt wielu produktów (wiadomo, że baton zniknie od razu, ale produkty takie jak olej kokosowy, czy herbata będą leżeć już dłużej). Jednak na pewno jeszcze zamówię sobie tego boxa. Takie pyszne i zdrowe niespodzianki są w końcu bardzo przyjemne.

    • Mnie takie boxy z jedzeniem na pewno przekonują o wiele bardziej, niż te z kosmetykami. Jeśli zdecyduję się na stałą subskrypcję, to będę miała świadomość, że zużyję te produkty, bo to jedzenie, które raczej może długo czekać na zjedzenie :-) W przypadku nietrafionych kosmetyków (a mam wrażliwą cerę, którą wiele produktów uczula), nie jest to już takie oczywiste i bałabym się właśnie tego gromadzenia.

  • Bardzo ciekawe produkty. Szczególnie zainteresowała mnie ta kawa! A orzechy pecan uwielbiam i bardzo często kupuję <3

  • wyglada ciekawie :d chyba sam wyprobuje

  • wolałabym kupić niektóre produkty osobno, bo niestety są tu rzeczy, których nie lubię ;)