Zakupy

„Ulepszone” mleko dla dzieci

Październik 15, 2016

Dziś podczas zakupów trafiłam na produkt stworzony z myślą o dzieciach. Na dziale z mlekiem i jogurtami stały małe kartoniki z napisem „Hej Mleko”. Jak bardzo można „ulepszyć” zwykłe mleko? O tym poniżej.

Kilka faktów o mleku szkolnym

1. Pojemność 250 ml – opakowanie w sam raz do zabrania do szkoły.
2. Kolorowy kartonik stworzony z myślą o dzieciach.
3. Mleko stało w sklepie na najniższej półce – tak aby dziecko zwabione opakowaniem mogło po nie sięgnąć.

I ostatni, najistotniejszy fakt:

4. Hej! Mleko szkolne to mleko słodzone cukrem, wzbogacone o substancję zagęszczającą – karagen, barwniki i aromaty.

Kiedy przeczytałam te informacje na opakowaniu mleka w mojej głowie pojawiły się następujące pytania.

Dlaczego mleko dla dzieci nie może być zwykłym mlekiem, tylko musi być dodatkowo słodzone cukrem?
Dlaczego producenci mleka uważają, że dzieci potrzebują dodatkowego cukru w mleku?
Dlaczego dzieci już od najmłodszych lat mają być przyzwyczajane do słodkiego smaku, nawet podczas picia mleka?
Dlaczego taki produkt w ogóle powstał i jest sprzedawany?
Po co do mleka, które jest przeznaczone dla dzieci, dodawać karagen, który może powodować u nich wzdęcia i utrudniać trawienie?

Poniżej skład i wartości odżywcze mleka szkolnego Hej! Mleko.

20161014_194054

Mleko UHT o smaku czekoladowym, częściowo odtłuszczone.
Zawartość tłuszczu 1,5%
Składniki: mleko (93,5%), cukier (5,0%), kakao (1,3%), czekolada w proszku (0,07%), substancja zagęszczająca – karagen, aromat.

Mleko UHT o smaku truskawkowym, częściowo odtłuszczone.
Zawartość tłuszczu 1,5%
Składniki: mleko (94,8%), sacharoza (4,2%), glukoza (0,5%), substancja zagęszczająca – karagen (0,2%), barwnik – koszenila, aromat.

Mleko UHT o smaku waniliowym, częściowo odtłuszczone.
Zawartość tłuszczu 1,5%
Składniki: mleko (94,8%), sacharoza (4,2%), glukoza (0,5%), substancja zagęszczająca – karagen (0,2%), barwnik – karoteny, aromat.

20161014_194135

Wartość odżywcza w 100 ml dla każdego rodzaju mleka słodzonego jest zbliżona i wynosi:
Energia: 273 kJ/65 kcal
Tłuszcz: 1,5 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 1,0 g
Węglowodany: 9,6 g
w tym cukry: 9,6 g
Białko: 3,2 g
Sól: 0,1 g

Wartość odżywcza w 1 kartoniku (mleko słodzone):
Energia: 162, 5 kcal
Tłuszcz: 3,75
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 2,5
Węglowodany: 24 g
w tym cukry: 24 g
Białko: 8 g
Sól: 0,25 g

Kto produkuje mleko szkolne?

Mleko szkolne Hej! jest produkowane przez OSM Radomsko. Co ciekawe, w sklepie znalazłam 3 rodzaje tego mleka – mleko o smaku czekoladowym, mleko o smaku truskawkowym i mleko o smaku waniliowym. Na stronie OSM Radomsko jest jeszcze czwarty rodzaj Hej! mleka szkolnego – zwykłe białe mleko. Mleko białe nie ma w składzie żadnych dodatków – na opakowaniu jest napisane, że jest przeznaczone do sprzedaży wyłącznie w placówkach oświatowych.  Analizowane w tym wpisie mleko nazywam mlekiem szkolnym, bo taką nazwę nadał mu producent – jest ona widoczna na jego stronie internetowej.

Analiza składu

I teraz najciekawsza część – ile dokładnie cukru znajduje się w słodzonym mleku szkolnym? Aby to sprawdzić postanowiłam porównać dwa typy mleka – mleko bez dodatków smakowych (mleko białe) i mleko o smaku truskawkowym.

Wartość odżywcza w 100 ml mleka białego:
Energia: 186 kJ/ 44 kcal
Tłuszcz: 1,5 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 1,0 g
Węglowodany: 4,7 g
w tym cukry: 4,7 g
Białko: 3,0 g
Sól: 0,1 g

Wartość odżywcza w 1 kartoniku (mleko białe):
Energia: 110 kcal
Tłuszcz: 3,75
w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 2,5
Węglowodany: 11,75 g
w tym cukry: 11,75 g
Białko: 8 g
Sól: 0,25 g

Jak widać powyżej 1 kartonik zwykłego białego mleka zawiera w sobie 11,75 gramów cukrów prostych. Te cukry to laktoza, czyli dwucukier prosty. Z kolei 1 kartonik mleka słodzonego zawiera w sobie 24 gramy cukrów. Łatwo obliczyć zawartość cukrów dodanych w takim kartoniku – po prostu od wszystkich cukrów prostych (24 gramy) odejmujemy cukry proste z laktozy (11,75 g). Wynik, jaki otrzymujemy to 12,25 gramów cukrów dodanych. A 12,25 gramów cukrów prostych to równowartość ponad dwóch łyżeczek cukru. Ponad dwie łyżeczki cukru w jednym małym kartoniku mleka! Do tego karagen, koszenila i aromaty – jak takie coś podać dzieciom? 

mleko-szkolne4

Dziecko, które wypija taki mały kartonik mleka nie dosyć, że dostarcza organizmowi cukry proste pod postacią laktozy – 11,75 gramów, to dodatkowo wypija ponad dwie łyżeczki cukru dodanego – sacharozy.

 

Co się dzieje w ciele dziecka po takiej dawce cukrów prostych?

cukry-prostewykres
Laktoza (dwucukier) jest szybko rozkładana do glukozy i galaktozy, z kolei sacharoza (również dwucukier), równie szybko zamienia się w glukozę i fruktozę. Skutkuje to tym, że dochodzi do nagłego wzrostu poziomu cukru we krwi. Organizm dziecka, chcąc poradzić sobie z taką dawką cukrów prostych we krwi wydziela duże dawki insuliny, tak aby usunąć nadmiar glukozy z krwioobiegu. Ponieważ insulina szybko radzi sobie z wysokim poziomem cukru we krwi – w krótkim czasie następuje spadek poziomu cukru we krwi. Wtedy mózg ponownie domaga się cukru i cały proces może się powtórzyć. Wrażliwy na wzrosty i spadki cukru we krwi organizm doświadcza wtedy pobudzenia, by po około 30 minutach poczuć brak energii. Zupełnie inaczej organizm zachowuje się, gdy na śniadanie dziecko zje węglowodany złożone, takie jak pełnoziarnisty chleb, warzywa czy płatki owsiane.

Zalecenia WHO a mleko szkolne

Na koniec przypomnę jak wyglądają rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące spożycia cukrów. Aby dokładnie opisać te zalecenia warto wyjaśnić kilka pojęć.

Cukry proste – często nazywane też po prostu cukrami, to jednocukry (glukoza, fruktoza) lub dwucukry (sacharoza, laktoza). Cukry te występują w żywności w formie naturalnej lub przetworzonej. Fruktozę znajdziemy w owocach, miodzie i nektarze kwiatów. Sacharoza to z kolei główny składniki cukru trzcinowego i cukru buraczanego. Cukry proste to zatem zarówno cukry naturalne, jak i cukry dodawane do żywności.

Cukry proste dodane – to cukry, które zostały dodane do żywności podczas jej produkcji lub cukry dodane podczas przygotowywania posiłków.

Cukry wolne – to cukry dodane do żywności przez producenta, kucharza lub konsumenta plus cukry naturalnie występujące w miodzie, syropach i sokach owocowych.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby w zdrowej diecie cukry wolne stanowiły mniej niż 10% dziennego zapotrzebowania kalorycznego, a najkorzystniej jest ograniczyć je do 5 proc. Zalecenia dla dzieci dotyczące cukrów w diecie są takie same, jak dla dorosłych. Średnie dzienne zapotrzebowanie na energię u dziecka jest jednak dużo mniejsze niż osoby dorosłej. Dla dziecka mającego zapotrzebowanie energetyczne na poziomie 1500 kcal spożycie cukrów należy zatem obliczyć w następujący sposób:

5% z 1500 to 75 kcal. Jedna łyżeczka cukru (5 gramów), to 20 kcal. Te 75 kcal to zatem 3,75 łyżeczki cukru, tj. niecałe 4 łyżeczki (niecałe 20 gramów cukrów wolnych).

Zatem wypicie 1 kartonika mleka słodzonego spowoduje nie tylko nagły wzrost poziomu cukrów we krwi, ale i przyczyni się do wyczerpania względnie bezpiecznej dla dziecka dawki cukru. Jeśli w ciągu całego dnia dziecko (mające zapotrzebowanie energetyczne na poziomie 1500 kcal) może zjeść lub wypić nie więcej niż 4 łyżeczki (20 gramów) cukrów wolnych, to jeden mały kartonik mleka „wykorzysta” tę pulę w 50%. A co jeśli dziecko danego dnia zje inne posiłki z cukrami dodanymi? Lub wypije szklankę soku owocowego lub zje kanapkę z miodem? Jest duże prawdopodobieństwo, że przekroczy wtedy dzienny limit na cukier.

Jak twierdzi prof. Olczak-Kowalczyk, dzieci do 2. roku życia w ogóle nie powinny mieć dodawanego cukru do napojów i potraw. Natomiast po drugim roku życia, zgodnie z rekomendacjami, nie powinno się spożywać więcej niż 5% z dziennego zapotrzebowania. Tymczasem badania z 2015 r. wykazały, że w Polsce cukier jest obecny w diecie ponad 80 proc. dzieci przed drugim rokiem życia, co zwiększa ryzyko wystąpienia u nich próchnicy ponad 2,5-krotnie, a ciężkiej postaci próchnicy – 4-krotnie.*źródło.

Podsumowanie

Obecny przemysł zrobi wszystko, aby wcisnąć dzieciom produkt słodzony. Po co? Aby uzależnić młodego konsumenta od cukru. Jeśli nie będziemy uważnie i rygorystycznie podchodzić do tego, co spożywają dzieci, to grozi nam epidemia otyłości. A produkty dla dzieci typu Hej! mleko szkolne na pewno nie ułatwiają zadania związanego z eliminacją zbędnego cukru z diety. Wręcz przeciwnie – sprawiają, że dzieci bardzo łatwo mogą przyswoić zbyt dużą dawkę cukrów prostych. A to niestety prosta droga do nadwagi i otyłości u dzieci.  Duża zawartość cukru, karagen, aromaty  – to wszystko jest serwowane dzieciom w kolorowym opakowaniu. Taka forma marketingu, tj. działania skierowane do najmłodszych, budzą mój głęboki sprzeciw.

 

You Might Also Like

  • Lilia18

    Szok… Przerażające, że takie rzeczy są dopuszczone do sprzedaży i oczywiście najbardziej bulwersujące jest to, że to jest skierowane do dzieci. To powinno być zabronione.

    • Też jestem takiego zdania. Niestety długa droga do tego, aby takie działania były zabronione.

  • Marta

    na szczęście nie we wszystkich szkołach dzieci dostają to mleko. U nas jest mleko 3,2% ŁACIATE. Samo mleko, żadnych smaków….

    • Dobrze, że w szkołach nie ma smakowych wersji tego mleka. W sklepach trzeba uważać, bo tam są wszystkie rodzaje niestety.

    • ajo

      matko jaka ignorantka przeciez mleko łaciate to mleko uht! najgorsza tucizna, co z tego ze nie smakowe?!!!

  • Masakra, jak oni mogą sprzedać takie coś dzieciom. Ja wiem, że to jest ich interes ale nie kosztem zdrowia naszych dzieci, mogli by przecież sprzedawać inne, zdrowsze przekąski.

    • Ja się zastanawiam, po co taki produkt powstał – wystarczyłoby zwykłe mleko dla dzieci – białe.

  • Moja siostra dostaje takie mleko w szkole. Niby promowanie zdrowego odżywiania a wciskanie badziewia…

  • Niestety, Hej! ma bardzo dużo syfiastych produktów. Ich „Serki owocowe” pachną jak płyn do naczyń :) tylko serek naturalny mają ok

    • Póki co sprawdzałam tylko mleko, ale sądząc po wyobraźni producentów, to inne produkty też mogą być „ciekawe”.

  • Bożena

    Te mleka były dawane w szkole podstawowej -mojemu rodzeństwu. Zwykłe mleko było na pewno darmowe, a smakowe nie pamiętam.
    Bardzo słodkie!