Instagram

Follow Me!

Przepisy Warsztaty

3 pomysły na zdrowe posiłki i relacja z warsztatów

Kwiecień 7, 2016

Dziś na blogu relacja z wydarzenia, które zainspirowało mnie kulinarnie. Niedawno marka Tefal świętowała 60 urodziny i z tej okazji zorganizowane zostały warsztaty kulinarne, w których miałam przyjemność brać udział. Laboratorium Inspiracji Tefal było świetną okazją do tego, żeby poznać ciekawe przepisy, którymi chcę się z Wami podzielić. Będzie oczywiście zdrowo i pysznie!

Jakie potrawy poznałam na warsztatach?

Uczestnicy warsztatów byli podzieleni na kilka zespołów – ja byłam w grupie, która miała przygotować potrawy w wersji fit. Były więc pieczone i gotowane na parze warzywa oraz kasze i zdrowe sosy. Jednym słowem wszystko, co uwielbiam! Na blogu przedstawię 3 przepisy:

1. Sałatka z kaszy bulgur z warzywami z pary
2. Sosy z pieczonej papryki z jagnięciną
3. Zupa krem z marchewki na mleku kokosowym

Moje kulinarne inspiracje

1. Sałatka z kaszy bulgur z warzywami z pary
Pierwszy przepis to danie, w którym bazą jest kasza. Ostatnio w moich posiłkach króluje komosa ryżowa, ale kasze również są częstym składnikiem mojej diety. Kasza bulgur, znana ze swoich właściwości odżywczych, może być ciekawym zamiennikiem brązowego ryżu czy kaszy gryczanej. Jej smak bardzo mi się spodobał. Poniżej lista składników i przepis. Myślę, że to danie można bardzo łatwo modyfikować w zależności od tego, co akurat mamy w domu. Ja zamierzam na przykład przygotować taką kaszę dodając do niej marchewkę i buraki, zamiast kalafiora.

12959319_1157305907621996_461835915_oSałatka z kaszy bulgur z warzywami polana sosem z czerwonej i żółtej papryki. Danie serwowane z szaszłykiem z jagnięciny.

Składniki na 4 porcje:

– kasza bulgur 300 g
– 6 marchewek
– 1 kalafior
– pęczek natki pietruszki
– 1 cytryna
– 100 ml oliwy z oliwek
– pół doniczki mięty
– 1 doniczka kolendry
– 2 łyżki miodu
– 1 strączek chili
– 1 pęczek szczypiorku
– sól do smaku

Sposób przygotowania

_N4A5438
Kaszę gotujemy na sypko z odrobiną soli. Kalafiora dzielimy na różyczki, marchewkę obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, najlepiej w słupki. Wszystkie warzywa gotujemy krótko na parze, uważając na to, aby ich nie rozgotować. W tym celu użyliśmy parowaru Ultracompact od Tefala, który świetnie się sprawdził. Dzięki trzem poziomom, na których można układać produkty mogliśmy ugotować dużą ilość warzyw w bardzo krótkim czasie. Gotowe warzywa łączymy z kaszą, dodajemy pokrojoną natkę pietruszki, miętę, sok z cytryny, oliwę z oliwek, miód, posiekane chili i szczypiorek. Całość doprawiamy solą. Podajemy z dużą ilością świeżej kolendry.

2. Sosy z pieczonej papryki z jagnięciną
Nie jestem wielkim smakoszem mięsa, więc zdecydowanie bardziej niż jagnięcina smakowały mi sosy z pieczonej papryki. Okazało się, że te sosy są nie tylko niezwykle proste do zrobienia, ale i bardzo smaczne! Zdziwiłam się nawet, że sama nie wpadłam na taki przepis. Te sosy zamierzam robić w domu w formie zup-kremów.

Składniki na 4 porcje:

– łopatka jagnięca 600 g
– 2 sztuki papryki czerwonej
– 2 sztuki papryki żółtej
– 250 ml jogurtu greckiego lub naturalnego
– 1 doniczka świeżej kolendry
– 3 ząbki czosnku
– 1 strączek chili
– pół doniczki mięty
– 2 łyżki oliwy z oliwek
– sól do smaku
– seler naciowy

Sposób przygotowania:

Grillowana jagnięcina

Warsztaty Tefal 60 lat inspiracji_02

Mięso mielimy w maszynce, dodajemy kolendrę, miętę, posiekany czosnek, chili i doprawiamy solą. Całość formujemy w małe kotleciki. Na grillu układamy porcje jagnięciny i grillujemy z obu stron na rumiany kolor. Grillowaną jagnięcinę podajemy z dwoma paprykowymi dipami i słupkami selera naciowego. Te kotleciki grillowaliśmy na OptiGrill z Tefala – to innowacyjny grill, który wykrywa liczbę umieszczonych na nim produktów i ich grubość, dostosowując automatycznie temperaturę i czas grillowania – nieźle!

Sosy z pieczonej papryki
Papryki pieczemy w piekarniku w 220 stopniach C do momentu, aż skórka zacznie się przypalać. Następnie każdą z papryk owijamy w folię aluminiową, aby się zaparzyły (wtedy skórka łatwiej będzie odchodziła). Gdy papryki przestygną obieramy je ze skóry i nasion, blendujemy na gładką masę (każdy kolor osobno). Do każdego kremu dodajemy jogurt grecki, oliwę z oliwek, sól i pieprz.

3. Zupa krem z marchewki na mleku kokosowym
Uwielbiam zupy w formie gładkich kremów, więc ten przepis na pewno zrobię w domu. Tego dania nie przygotował mój zespół, ale kiedy go spróbowałam, to tak mi posmakował, że postanowiłam podzielić się z Wami przepisem. Zupę przygotowano na wywarze warzywnym. Do przygotowania kremu z marchewki użyto ciekawego składnika, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam – quatre-epices. To nic innego jak ziołowa mieszanka przypraw, która jest popularna we Francji. Składa się z czterech przypraw: pieprzu (ok. 70%), imbiru (20%), gałki muszkatołowej (9%) i goździków (1%).

_N4A5661

Składniki na 4 porcje:

– 1 kg marchewki
– 400 ml mleka kokosowego (1 puszka)
– 50 g miodu
– 30 g świeżego imbiru
– 50 g masła
– sól i pieprz do smaku
– liście świeżej bazylii
– 60 g jogurtu greckiego lub naturalnego
– 1 łyżeczka quatre-epices

Wywar warzywny:
1 korzeń pietruszki
pół selera
pół białej części pora
1 pęczek koperku
4 sztuki liścia laurowego
6 kulek ziela angielskiego

Sposób przygotowania:

Warzywa na wywar obieramy, kroimy, zalewamy wodą, dodajemy pozostałe składniki i gotujemy na wolnym ogniu. Marchew obieramy i kroimy na małe kawałki, następnie podsmażamy na maśle, doprawiamy quatre-epices, imbirem i gotujemy, aż marchew będzie miękka. Całość miksujemy, dodajemy mleko kokosowe, łyżkę masła i miód, doprawiamy solą i pieprzem. Zupę serwujemy z łyżką greckiego jogurtu i listkami świeżej bazylii.

Stylizacja jadalni

Podczas warsztatów marka Tefal inspirowała nas nie tylko kulinarnie, ale także wnętrzarsko. Poniżej zdjęcia z prezentacji dotyczącej nakrywania do stołu. Urzekły mnie szczególnie te złote sztućce, choć muszę przyznać, że wolę minimalistyczne stylizacje i chyba nie mogłabym na co dzień korzystać z takich łyżek.

12948422_1157305884288665_2117096626_o

Warsztaty Tefal 60 lat inspiracji_20

20160309_122316

A na koniec cheat meal, któremu nie mogłam się oprzeć – tarta czekoladowa z lekko słonym kremem karmelowym – było warto! P.S. Skończyło się na jednym kawałku.