Instagram

Follow Me!

Blogowanie

Mój rok 2017 na blogu

Styczeń 2, 2018

Rozpoczęcie nowego roku to dla mnie dobra okazja do podsumowania mojej blogowej działalności. Artykuł z podsumowaniem rocznym ukazał się już na początku 2017 roku (znajdziecie go tutaj), więc pomyślałam, że w tym roku również przygotuję tego typu tekst. Przyjemnie jest wracać do archiwalnych postów, bo pokazują one dobitnie, jak bardzo w ciągu roku blog się rozwinął. Bez wątpienia jestem ogromną szczęściarą, że mogę pisać dla Was w tym miejscu.

Jaki był mój 2017 rok?

Miniony rok był dla mnie niezwykły pod wieloma względami. Zrealizowałam ciekawe blogowe projekty, zaczęłam współpracę ze wspaniałymi klientami, poprawiłam jakość zdjęć na blogu, pierwszy raz w życiu miałam okazję na zaproszenie marek podróżować po Polsce i po Europie. Wszystko co robię na blogu i wokół niego w social mediach, to spełnianie mojego marzenia o pracy z domu, na własnych warunkach, z markami, które wyznają podobne do moich wartości. Niezwykle uważnie wybieram partnerów bloga i bardzo cieszę się z tego, że nie muszę realizować na blogu współprac, które nie pasują do mojej filozofii.

Najchętniej czytane teksty na blogu w 2017 roku

Rok temu pisałam, że mój blog w 2016 roku zanotował ponad 2 miliony odsłon. To niesamowite, ale w ubiegłym roku ta liczba podwoiła się i w 2017 roku blog osiągnął dokładnie 4 685 368 odsłon! Ponad cztery i pół miliona odsłon – ta liczba naprawdę robi na mnie wrażenie.

Najchętniej czytanym wpisem w 2017 roku był ten, w którym piszę o koktajlach odchudzających. Bardzo się cieszę, że moje wskazówki dotyczące tego, jak sprawić, aby koktajle były nie tylko pyszne, ale i dietetyczne, spotkał się z tak dużym odbiorem.

Koktajl odchudzający – co pić, żeby schudnąć? – 141 788 odsłon

Pozostałe najlepsze teksty w 2017 roku to:
Jak zrobić domowe mleko kokosowe? – 135 239 odsłon
Olej kokosowy – dobry czy zły? – 130 066 odsłon
Najlepsze i najgorsze masła orzechowe 112 258 odsłon

Facebook i Instagram

Facebook to jedno z moich ulubionych miejsc w sieci i cały czas jestem tam bardzo aktywna. Co ciekawe, 1 stycznia 2017 roku mój fanpage obserwowało dokładnie 28 781 osób. Dziś, po roku, na Facebooku obserwuje mnie już 54 367.  Niestety to medium ma dosyć specyficzną politykę polegającą na tym, że zasięgi postów są mocno ucinane i nawet wtedy, gdy lubicie moją stronę na Facebooku, to nie wyświetlają się Wam wpisy.

Jeśli śledzicie tam mojego bloga, to przy okazji zapraszam Was do kliknięcia funkcji „obserwuj” – dzięki temu nie przegapicie żadnych postów. Jak włączyć tę funkcję? Wchodzicie tutaj: facebook.com/agataberrypl/ i w zakładce Obserwowanie klikacie Powiadomienia – włączone (Wszystkie włączone). W ten sposób będziecie widzieć wszystkie posty, które publikuję :-)

 

 

W 2017 roku pracowałam także nad tym, aby rozwinąć moje konto na Instagramie, bo bardzo lubię to miejsce. Udało mi się przekroczyć magiczną liczbę 10 tysięcy obserwujących, co jeszcze rok temu wydawało się odległą przyszłością. Obecnie mam tam 10 426 obserwujących.

Moje najlepsze zdjęcia na Instagramie wyglądały tak:

Wyróżnienia

Tak naprawdę to czuję się wyróżniona za każdym razem, kiedy marka, którą cenię, chce abym została jej ambasadorem. Cieszą mnie też niezmiernie wszystkie Wasze komentarze i wiadomości prywatne, w których piszecie, że smakowały Wam dania, które przedstawiłam na blogu albo że kupiliście coś, co polecałam i bardzo się Wam to podoba. Taki pozytywny odbiór tego co robię, to niesamowita motywacja do działania. W tym miejscu nie mogę też nie wspomnieć o tegorocznym Rankingu Najbardziej Wpływowych Blogerów, w  którym mój blog został wyróżniony jako wschodząca gwiazda blogosfery. To dla mnie bardzo wiele znaczy, bo w rankingu Jasona Hunta co roku znajduję blogerów, których bardzo cenię. Uwielbiam też to, że dzięki blogowaniu poznaję ludzi pełnych pasji, którzy inspirują mnie do rozwoju.

Podsumowanie

Statystyki pokazujące dokładne informacje o tym, jak często wchodzicie na bloga, to dla mnie niesamowita motywacja do tworzenia dla Was nowych treści. Oczywistym jest przecież, że bez Was, moich czytelników, to miejsce nie istniałoby – DZIĘKUJĘ! Cieszę się, że tu jesteście, że wracacie, że ufacie moim rekomendacjom. Uwielbiam tworzyć dla Was to miejsce! A z okazji nowego roku życzę codziennego doceniania małych i dużych dobrych rzeczy, które Wam się przytrafiają, zdrowia, szczęścia, ogromu miłości, wiary we własne możliwości i i wytrwałości w dążeniu do celu!

PS. Zdjęcie główne pokazuje jedną z najpiękniejszych chwil 2017 roku – zachód słońca na oceanie na Gran Canarii.