Przepisy Zdrowie

Jak przechowywać warzywa i owoce? + 3 pomysły na sałatki

Lipiec 25, 2017

Jedzenie warzyw i owoców to niezbędny element mojego stylu życia. Uwielbiam ich smak, ale nie zawsze mam czas, żeby codziennie chodzić na zakupy.  Zwykle kupuję na bazarze większe ilości świeżych warzyw i owoców, aby codziennie mieć w domu składniki na pyszne posiłki. Wiem, że tego typu produkty są bardzo nietrwałe, ale mam na to swoje sposoby. Okazuje się, że kiedy ma się w domu dobrą lodówkę, to przechowywanie owoców i warzyw jest bardzo proste.

Jeśli w przeszłości zdarzało się Wam wyrzucać owoce lub warzywa właśnie dlatego, że nie zdążyliście ich zjeść zanim uległy one zepsuciu, to dzisiejszy temat z pewnością Was zainteresuje. We wpisie przedstawię moje sposoby na prawidłowe przechowywanie jedzenia, skupiając się szczególnie na warzywach i owocach. W tekście znajdziecie też trzy pomysły na odżywcze sałatki oraz konkurs, w którym można wygrać super nagrodę. Będzie kolorowo, pysznie i zdrowo. Ciekawi? Zapraszam na wpis!

Partnerem wpisu jest Amica.

 

Jakie produkty należy przechowywać w lodówce?

Produkty podzieliłam na dwie kategorie. W pierwszej grupie znajdują się takie, które należy trzymać w lodówce, w drugiej grupie – takie, które zachowają dłużej swoje właściwości w temperaturze pokojowej. Przy niektórych produktach dodałam kilka wskazówek, które pozwolą dłużej zachować ich świeżość.

Moja lodówka Amica wyposażona jest w technologię No Frost, dzięki której na wszystkich półkach panuje taka sama temperatura. No Frost ma też inną ważną zaletę – dzięki obiegowi chłodnego powietrza lodówki nie trzeba rozmrażać.

Jajka
Jajka mogą być przechowywane w temperaturze pokojowej, ale trzymanie jajek w lodówce wydłuża ich przydatność do spożycia.

Masło
Zapakowane masło można przechowywać w lodówce przez miesiąc. Po otwarciu masło najlepiej przełożyć do szklanego pojemnika, tak aby zabezpieczyć je przed dostępem powietrza. Masło to produkt, który łatwo przyjmuje obce zapachy, więc również z tego powodu warto zawsze przechowywać je w pojemniku.

Oliwa z oliwek, olej lniany
Oliwy i oleje są wrażliwe na wysoką temperaturę, więc należy przechowywać je w lodówce.

Napoje roślinne
Po otwarciu napoje sojowe, migdałowe, kokosowe można przez 4 dni trzymać w lodówce.

Poza tym w lodówce przechowujemy też:

Sery i pasty warzywne
Ketchup i musztardę
Sos sojowy
Masło orzechowe
Świeże daktyle
Pieczarki

 

Warzywa i owoce

W mojej kuchni królują świeże warzywa i owoce. Staram się, aby moja lodówka zawsze była wypełniona wspaniałymi produktami takimi jak rukola, masło orzechowe, maliny, szpinak, mleko kokosowe, marchewki. Aby warzywa i owoce dłużej zachowały świeżość potrzebują odpowiedniego poziomu wilgotności. Dzięki temu, że w mojej lodówce Amica znajduje się pojemnik Vit Control Plus w prosty sposób reguluję w nim wilgotność powietrza. Kiedy w lodówce przechowuję głównie owoce, które lubią mniejszą wilgotność, to suwakiem otwieram dopływ powietrza.

 

W przypadku warzyw jest odwrotnie – aby warzywa zachowały świeżość na długi czas należy maksymalnie zamknąć przepływ powietrza suwakiem.

 

 

Ważnym elementem pojemnika Vit Control Plus jest taca na jego dnie. Dzięki specjalnym otworom, cząsteczki wody spływają z powierzchni warzyw i owoców, a te pozostają świeże do trzech razy dłużej.

 

Przydatna wskazówka: Przed włożeniem warzyw do lodówki nie myjemy ich. Dzięki temu pozostawiamy na nich naturalną ochronę i wydłużamy czas, w jakim są świeże.

Jakie owoce należy trzymać w lodówce?

W przypadku owoców zasada jest prosta – jeśli mamy w domu owoce, które są niedojrzałe, to warto przechowywać je poza lodówką w temperaturze pokojowej. Jednak większość dojrzałych owoców należy przechowywać w niskiej temperaturze.

  • owoce jagodowe takie jak: truskawki, maliny, borówki, porzeczki, agrest, jagody, jeżyny
  • wiśnie i czereśnie
  • winogrona
  • kiwi
  • pomarańcze i grejpfruty
  • brzoskwinie
  • gruszki
  • jabłka
  • śliwki
  • arbuzy
  • melony
  • mango
  • śliwki
  • brzoskwinie
  • nektarynki
  • cytryny
  • limonki

Jakie warzywa należy trzymać w lodówce?

  • brokuły
  • brukselka
  • buraki
  • bób
  • cukinia
  • fasolka szparagowa
  • groszek cukrowy
  • kukurydza
  • kalafior
  • kapusta
  • marchewki
  • papryka
  • szparagi
  • seler naciowy
  • sałaty
  • szpinak, jarmuż, rukola

Lista produktów, które należy przechowywać poza lodówką

  • banany
  • awokado
  • papaja
  • marakuja
  • bakłażany
  • pomidory
  • ziemniaki
  • bataty
  • czosnek i cebula
  • miód
  • chleb
  • kawa

Przydatna wskazówka: Jeśli chcemy sprawić, aby nasze owoce wolniej dojrzewały, warto włożyć je do lodówki. Ja robię tak głównie z awokado.

 

 

Wyzwanie świeżości + konkurs

 

Razem z marką Amica przygotowałam dla Was Wyzwanie świeżości! Lato to idealny czas na wprowadzenie do naszej diety produktów bogatych w witaminy, antyoksydanty i inne cenne składniki. W sklepach i na bazarach mamy teraz prawdziwy przepych – półki aż uginają się od dobrodziejstw natury! Na czym polega wyzwanie? Chcę zachęcić Was do tego, aby przez 14 dni zamienić jeden posiłek dziennie na sałatkę ze świeżych warzyw i owoców. O tym, jaki posiłek zamienicie na sałatkę decydujecie sami – może to być zarówno śniadanie, drugie śniadanie, obiad lub kolacja. Wszystko zależy od tego, na co akurat macie ochotę. Aby zmotywować Was do wytrwania w wyzwaniu przez 14 dni poniżej przedstawiam 3 przepisy na wspaniałe letnie sałatki.

Sałatka z młodą marchewką, mango i orzechami nerkowca – idealna na śniadanie 

Składniki na sałatkę:

  • 2 młode marchewki
  • dwie garście orzechów nerkowca
  • 1 garść rodzynek
  • 4 łyżki zielonych oliwek
  • 100 g rukoli
  • 1 dojrzałe mango

Składniki na dressing:

  • sok z 1 limonki
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Marchewki myjemy i obieramy, a następnie za pomocą obieraczki do warzyw kroimy na cienkie paski.
  2. Orzechy nerkowca prażymy w nagrzanym do 200 st. C piekarniku przez około 10 minut, aż nabiorą złotego koloru.
  3. Mango kroimy na małe kawałki.
  4. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, tak aby nabrały miękkości.
  5. W dużej misce łączymy wszystkie składniki. Całość polewamy dressingiem.

Letnia sałatka z selerem naciowym i orzechami – świetnie sprawdzi się na obiad 

Składniki na sałatkę:

  • 3 łodygi selera naciowego
  • 1 kg młodych ziemniaków
  • garść pomidorków koktajlowych
  • 1 czerwona cebula
  • garść orzechów włoskich
  • garść świeżej pietruszki
  • garść koperku

Składniki na dressing:

  • 3 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 łyżka musztardy
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Ziemniaki gotujemy w łupinach do miękkości w osolonej wodzie.
  2. Kroimy warzywa: selera naciowego na małe kawałki, pomidorki koktajlowe i orzechy kroimy na pół, cebulę siekamy ma drobne kawałki.
  3. Wkładamy wszystkie składniki na sałatkę do dużej miski.
  4. Składniki na dressing łączymy aż uzyskają gładką konsystencję, a następnie dodajemy dressing do miski z sałatką. Całość dokładnie mieszamy.
  5. Posypujemy sałatkę koperkiem i pietruszką.

 

Sałatka z awokado, ciecierzycą i batatami – pyszny pomysł na kolację!

Składniki na sałatkę:

  • 1 awokado
  • 100 gramów suchej ciecierzycy
  • 1 batat
  • zioła (bazylia, zioła prowansalskie) i oliwa z oliwek do pieczenia batata
  • garść pestek dyni
  • 150 gramów jarmużu
  • sok z połowy limonki

Składniki na dressing:

  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sól

Sposób przygotowania:

  1. Ciecierzycę moczymy przez kilka godzin (najlepiej przez całą noc), płuczemy, zalewamy wodą i gotujemy przez około 1,5 godziny do miękkości.
  2. Batata w skórce kroimy na 1 cm kawałki, posypujemy ziołami i kropimy oliwą z oliwek. Pieczemy w nagrzanym do 180 stopni C piekarniku przez około 30 minut. Po wyjęciu batatów z piekarnika czekamy, aż ostygną, obieramy ze skórki i kroimy na małe kawałki.
  3. Jarmuż przekładamy do miski, polewamy sokiem z limonki i masujemy przez chwil w dłoniach.
  4. Dynię prażymy przez kilka minut na suchej patelni.
  5. W dużej misce układamy jarmuż, bataty, ciecierzycę i posypujemy całość pestkam dyni.
  6. Sałatkę polewamy przygotowanym dressingiem.

 

Konkurs

Każda osoba, która podejmie Wyzwanie świeżości ma szansę na wygranie lodówki Amica wyposażonej w pojemnik Vit Conrol Plus. Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie?

  1. Podejmij Wyzwanie świeżości i przez 14 dni zamieniaj jeden posiłek dziennie na sałatkę ze świeżych warzyw lub owoców.
  2. W komentarzu pod tym postem w ciekawy sposób opisz przebieg swojego wyzwania.

Swoje odpowiedzi możecie dodawać do 11 sierpnia 2017 w komentarzach pod tym postem. Spośród wszystkich komentarzy wybiorę osobę, która w najciekawszy sposób opisze swoje wyzwanie. Wyniki konkursu ogłoszę pod tym wpisem 16 sierpnia 2017 roku.

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

 

Wyniki konkursu!!!

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze! Z uwagą je przeczytałam, aby wybrać taki, który najbardziej zasługuje na nagrodę. Zadanie wcale nie było łatwe, bo Wasze komentarze były świetne! Z wielką przyjemnością pragnę oznajmić, że zwycięzcą konkursu, w którym do wygrania była lodówka Amica jest Iwona! Serdecznie gratuluję Ci wygranej! Pozostałym uczestnikom jeszcze raz dziękuję za wzięcie udziału w konkursie – mam nadzieję, że wyzwanie było dla Was inspirującym i ciekawym doświadczeniem. A Iwonę proszę o sprawdzenie skrzynki mailowej – wysłałam do Ciebie wiadomość związaną z przekazaniem nagrody :-)

Zwycięski komentarz poniżej:

14-dniowe wyzwanie świeżości pod hasłem: „Zamiast kanapki będą sałatki, a zamiast wina – zielenina!”
Takim hasłem dwa tygodnie temu zakomunikowałam mojemu mężowi, że przez następne 14 dni będę serwować nam codziennie jeden posiłek w formie sałatki ze świeżych warzyw i owoców. Postanowiłam, że sałatki przygotowywać będę w ramach lunchu do pracy. Do tej pory w naszych pudełkach śniadaniowych gościły głównie kanapki, które (nie ukrywajmy) każdemu z nas już powoli się przejadły. Mój mąż zareagował na pomysł podjęcia wyzwania bardzo entuzjastycznie, tym bardziej, że przygotowywaniem posiłków zajmuję się ja, do niego należy tylko konsumowanie oraz zmywanie;) Chciałam aby sałatki, które przygotuję były jak najświeższe, stąd zdecydowałam się nastawić mój budzik (zwykle nastawiony na 5.50) na godz. 5.30 (o zgrozo!). Początki były trudne, ale z dnia na dzień coraz bardziej rozumiałam, że warto brnąć w to dalej:) Do pracy przygotowywałam sałatki warzywne na bazie świeżych sałat z różnymi dodatkami: ogórkami, pomidorami, papryką, wędzonym kurczakiem, ziarnami słonecznika/dyni/sezamu, pietruszką, koperkiem itp. Starałam się by każdego dnia sałatka kusiła nas mnogością kolorów i smaków. Postanowiłam również „zaryzykować” i wypróbować Twój przepis na sałatkę z awokado, ciecierzycą i batatami. Zaryzykować – bo bataty i ciecierzyca to nowość w naszej kuchni, jednak okazały się strzałem w dziesiątkę! W połączeniu z ulubionym jarmużem (prosto z naszego ogródka) skradły nasze podniebienia i jeszcze nieraz zagoszczą na naszym stole. W weekendy serwowałam dla odmiany sałatki owocowe, których słodycz i soczystość świetnie wpisywała się w niespieszne popołudnia spędzone razem w otoczeniu ogrodu przed domem. Melony, arbuz, brzoskwinie, banany, jabłka i gruszki okraszone jogurtem naturalnym, płatkami owsianymi i płatkami kokosa zastąpiły nam ciasto, które zwykłam piec przed każdym weekendem. Dziś – 14 dni później, kończy się Twoje wyzwanie, ale oboje z mężem zdecydowaliśmy, że sałatki zagoszczą na stałe w naszym codziennym menu. Dzięki Tobie przekonaliśmy się, że świeże warzywa to świetne źródło energii na cały dzień! A nasi współpracownicy z zazdrością co dzień spoglądają w nasze lunchboxy:)

 

 

You Might Also Like

  • Meleth en Gilith

    Jak patrzę na Twoje zdjęcie to bym Ci nie dała tyle lat ile masz :)

    A druga sprawa, w końcu wiadomo co trzymać w lodówce :D

    • Dziękuję! I cieszę się, że wpis jest przydatny! :-) A jak wyzwanie – weźmiesz udział?

      • Meleth en Gilith

        Oczywiście, od poniedziałku :)

  • Takie wyzwanie niesamowicie motywuje. Na co dzień jem sporo surowego, ale nie zawsze mi się chciało przygotowywać sałatkę. Teraz codziennie wracam z pracy i działam :D

    • Super! Takie jest główne założenie tego wyzwania – motywacja do jedzenia pysznych i zdrowych sałatek! :-) Trzymam kciuki i czekam na Twoją relację :-)

      • Liczę, że to mi wejdzie z nawyk. Chociaż w tym celu wyzwanie powinno trwać przynajmniej 21 dni, bo ponoć tyle trwa zbudowanie zwyczaju ;)

  • Joanna Kareska

    Moje wyzwanie świeżości rozpoczęło się „spacerem farmera” z siatkami pełnymi letnich produktów. Taki spacer w ciągu tych czternastu dni zdarzał się jeszcze wielokrotnie z racji na to, iż pojemność mojej lodówki nie jest wystarczająca, aby przechować odpowiednią ilość warzyw i owoców. Dzięki diecie zadbałam zatem również o formę :) Do jadłospisu wprowadziłam więcej niż jedną sałatkę. Każdego dnia serwowałam przyjemność warzywną i owocową. Mix warzywny królował na stole podczas kolacji, owocowe szaleństwo pojawiało się w okolicy południa i nadawało koloru szarej biurowej rzeczywistości. Z racji na ogromny wybór sezonowych produktów wyzwanie przebiegło smakowicie i bez większych komplikacji. Bywało, iż z pośpiechu sałatka zawierała no, powiedzmy niewielką ilość składników, jednak jej spożywanie wciąż dawało satysfakcję i świadomość zbliżania się do wygranej! Efekty wyzwania? Odczucie lekkości, którego nie widać niestety na wadze :)

    • Super! Wierzę, że są też inne efekty takiego wyzwania, np. bardziej zdrowe ciało, tak trzymać! :-)

      • Marta Młodawska

        Dziękuję!

      • Joanna Kareska

        Jasne :) decyzja o diecie, którą podjęłam ponad rok temu to na pewno wynik troski o zdrowie, a Twój blog w tym czasie dostarczył mi wielu ciekawych inspiracji. Nadwaga jednak to twardy przeciwnik :( a jest również jednym z aspektów dążenia do poprawy kondycji organizmu.

  • paulina

    Lodówkę Amica wyposażoną w pojemnik Vit Conrol Plus wygrać chciałam, więc wyzwanie
    świeżości podjąć musiałam.

    Długo się zastanawiałam… czy dam radę myślałam bo
    przez 14 dni zamieniać pączka na sałatkę musiałam.

    Ale czytając blog agataberry
    się do działania motywowałam.

    Chociaż się bałam, to łatwo było, bo przecież o moje zdrowie chodziło.
    Więc jadłam sałatki ze szpinakiem, mango do tego pokroiłam i wcale się nie namęczyłam.
    Po paru dniach zauważyłam, że mam energii coraz więcej, więc zaczęłam robić kolejne
    sałatki czym prędzej.
    Moje życie nabrało barw a cera się rozpromieniła, w pracy
    chętniej się uśmiechałam, więc kontynuować moją przygodę dalej chciałam.

    Tak się rozkręciłam, że wiersze pisać postanowiłam.

    Czuję się lepiej, liczę, że wygram, jem sałatki codziennie i ze zdrowiem swym nie igram.

  • Marta Młodawska

    Moje wyzwanie świeżości było bardzo pouczające i jednocześnie nieco trudne. Moje sałatki były spożywane wieczorami na kolację, ponieważ tylko wtedy mam trochę więcej czasu, by je sobie przygotować. No i przedtem zrobić zakupy. Skorzystałam z Twojego przepisu na sałatkę z marchewką magio byłam szalenie zdziwiona, że tak bardzo smakuje mi połączenie warzyw i owoców. Zwykle trzymam się tylko warzyw. Ponieważ w domu entuzjastą warzywnym jestem tylko ja (mąż ich nie je, dziecko wybiórczo choć ciągle jest przyuczane), to ilość sałatki z podanych przez Ciebie składników starczyła mi na dwa posiłki, czyli dwie kolacje. Potem nadeszły obezwładniające upały, które właściwie na cały dzień odbierały mi apetyt. Wieczorami byłam już tak zmęczona, że nie miałam ochoty na wielkie finezje kulinarne. I to był błąd. Przyrządzałam sałatki np. z sałaty, pomidora, papryki zielonej i oliwek z lekkim dresingiem. Mniam tylko, że w nocy obudził mnie głód… Kiedy indziej zrobiłam z kolei sałatkę z pomidorów, ogórków małosolnych i cebulki. No poezja tylko potem zerkałam na szufladkę z przekąskami… I te „rzuty okiem” na szufladę się powtarzały (zwykle na kolację jadłam więcej i za nic nie mogłam się tego oduczyć). Ale tak po tygodniu ochota zelżała i było mi łatwiej. Idąc za ciosem przyrządziłam sobie sałatkę ze szpinaku, sera koziego i gruszki. Też mniam. Była i sałatka grecka. W sumie mój czternastodniowy spis sałatek był nieco monotonny, ale wynika to z tego, że nie znoszę marnotrawstwa jedzenia, więc przez dwa wieczory menu się powtarzało i potem kupowałam produkty na nowe sałatki. Przepis na sałatkę rodził się też na bieżąco, kiedy patrzyłam, co jest w warzywniaku (pamiętając co mam w domu i co mogę dokupić w sklepie pod blokiem) Skąd ta oszczędność? Kiedyś zżyłam bez lodówki i nauczyłam się bardzo szanować jedzenie. Duży wpływ miała na mnie również styczność z więźniami obozów koncentracyjnych – ich opowieści kompletnie zmieniają Twoje spojrzenie na jedzenie i życie w ogóle. Choć lodówkę kupiłam dość szybko, to przez te 10 następnych lat nawyk szacunku do jedzenia nie zniknął. Do dziś lodówka musi być pusta na kolejne zakupy 😊 Wyzwania nie żałuję. Nauczyłam się nie podjadać teraz pozostaje utrzymać ten trend na stałe.

    • Ta sałatka z mango jest naprawdę wspaniała, też ją uwielbiam! A robienie sałatki w większej ilości, tak że wystarcza na dwa dni, to fajna oszczędność czasu :-)

  • Iwona

    14-dniowe wyzwanie świeżości pod hasłem: „Zamiast kanapki będą sałatki, a zamiast wina – zielenina!”
    Takim hasłem dwa tygodnie temu zakomunikowałam mojemu mężowi, że przez następne 14 dni będę serwować nam codziennie jeden posiłek w formie sałatki ze świeżych warzyw i owoców. Postanowiłam, że sałatki przygotowywać będę w ramach lunchu do pracy. Do tej pory w naszych pudełkach śniadaniowych gościły głównie kanapki, które (nie ukrywajmy) każdemu z nas już powoli się przejadły. Mój mąż zareagował na pomysł podjęcia wyzwania bardzo entuzjastycznie, tym bardziej, że przygotowywaniem posiłków zajmuję się ja, do niego należy tylko konsumowanie oraz zmywanie;) Chciałam aby sałatki, które przygotuję były jak najświeższe, stąd zdecydowałam się nastawić mój budzik (zwykle nastawiony na 5.50) na godz. 5.30 (o zgrozo!). Początki były trudne, ale z dnia na dzień coraz bardziej rozumiałam, że warto brnąć w to dalej:) Do pracy przygotowywałam sałatki warzywne na bazie świeżych sałat z różnymi dodatkami: ogórkami, pomidorami, papryką, wędzonym kurczakiem, ziarnami słonecznika/dyni/sezamu, pietruszką, koperkiem itp. Starałam się by każdego dnia sałatka kusiła nas mnogością kolorów i smaków. Postanowiłam również „zaryzykować” i wypróbować Twój przepis na sałatkę z awokado, ciecierzycą i batatami. Zaryzykować – bo bataty i ciecierzyca to nowość w naszej kuchni, jednak okazały się strzałem w dziesiątkę! W połączeniu z ulubionym jarmużem (prosto z naszego ogródka) skradły nasze podniebienia i jeszcze nieraz zagoszczą na naszym stole. W weekendy serwowałam dla odmiany sałatki owocowe, których słodycz i soczystość świetnie wpisywała się w niespieszne popołudnia spędzone razem w otoczeniu ogrodu przed domem. Melony, arbuz, brzoskwinie, banany, jabłka i gruszki okraszone jogurtem naturalnym, płatkami owsianymi i płatkami kokosa zastąpiły nam ciasto, które zwykłam piec przed każdym weekendem. Dziś – 14 dni później, kończy się Twoje wyzwanie, ale oboje z mężem zdecydowaliśmy, że sałatki zagoszczą na stałe w naszym codziennym menu. Dzięki Tobie przekonaliśmy się, że świeże warzywa to świetne źródło energii na cały dzień! A nasi współpracownicy z zazdrością co dzień spoglądają w nasze lunchboxy:)

    P.S. Dziś zebrałam pierwsze w tym roku pomidory… Jak myślicie, z czym będzie sałatka jutro do pracy?;) https://uploads.disquscdn.com/images/74757644e314273e569f946406c1bfb0c6af09767de4be271b670945cb90411f.jpg

    • Pomidory wyglądają wspaniale i na pewno są przepyszne! :-)

    • Serdecznie gratuluję wygranej! :-)

      • Iwona

        Serdecznie dziękuję!;)

  • auspcja auspicja

    Wyzwanie świeżości w domu 5 osobowy? Kto powiedział, że nie jest to możliwe? Od pewnego czasu zbieram się aby zrobić coś ze swoją wagą. Zaczęłam więc tradycyjnie- wprowadzając do jadlospisu sałatki.
    Jako że jestem głównym kucharzem w domu, moim nowym rytuałom kolacyjny musiała poddać się cała rodzina. A nie było to proste. Najpierw protestowała moja najmłodsza siostra, nastolatka pełna gęba. Przestała kiedy okazało się że po tygodniu ma mniej wyprysków i niespodzianek na twarzy. Potem przyszła pora na mojego brata, lat 23, przyszłego weterynarza, który najgłośniej krzyczał, że „leczy króliki, ale nie musi jeść tego co one”. I wiecie co? Stwierdził, że o wiele lepiej śpi mu się w nocy, gdy zje moją sałatkę a nie kanapki. Mamy nie musiałam długo przekonywać, bo po prostu lubi warzywa. Mamy już tak mają.
    Ale najcięższym [dosłownie i w przenośni] zawodnikiem był Tata. Od zawsze powtarza, z udawanym angielskim akcentem [mimo, że po angielsku nauczył się tylko paru słów] że „nienawidzi tych wedżetejbuls”. Nie jadł dzielnie przez dwa dni. Trzeciego lenistwo wygrało i postanowił skorzystać z kolacji, którą przygotowałam. Zjadł. Nie pochwalił, powiedział, że długo tak nie pociągnie, ale zjadł. Choć kręci nosem do dnia dzisiejszego przy każdej kolacji, to Mama powiedziała mi w pełnym sekrecie, że przez ponad tydzień schudł 2 kg, i że chwalił się Jej, że to pewnie przez to, że parkuje o dwa [dosłownie dwa] miejsca dalej na parkingu.
    Jasne, jasne Tato. Na bank to nie moje warzywa zamiast słodkich jogurtów wieczorami. To wszystko przez te parkingi!

    • Haha, nigdy nie widziałam królika, który zajadałby się mango i orzechami nerkowca , więc chyba sałatki to nie tylko dla królików :-)

  • Maja Raczyńska

    Swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem zaczęłam po powrocie z Erasmusa – w sumie nie miałam dużego wyboru, bo już zdecydowanie czułam, że coś trzeba ze sobą zrobić. Wraz z pięknym czasem spędzonym w Słowenii skończyły się wymówki. Przyszła pora na zrzucenie dodatkowych kilogramów, ale przede wszystkim zadbanie o swoją cerę. Jak się teraz domyślam, nie sprzyjały jej moje ulubione lody sprzedawane na plaży ani frytki w pobliskiej budce. Stwierdziłam, że warto zmienić dietę, bo leki pomagały tylko na moment. Po wizycie u dermatologa, który zdecydowanie potwierdził wpływ odżywiania na cerę, wydawało mi się, że nie będę miała co jeść! Myślałam sobie jak to, mam wyeliminować słodycze, nabiał, produkty przetworzone, ograniczyć gluten a może i mięso, to co mi zostanie?! Byłam przerażona, a czytanie kolejnych wpisów odnośnie diety na trądzik nie pomagało. Początkowo nie było lekko, ale zaczęłam się przestawiać i odkrywać nowe smaki. Pokochałam poranne omlety, które dzięki urozmaiconym dodatkom smakują codziennie inaczej. Nie mogę się doczekać drugiego śniadania bo jest to pora na kolorowy posiłek z owocami w roli głównej. Później przychodzi kolej na mojego faworyta – czyli sałatkę, która stała się obowiązkowym punktem każdego dnia. Staram się aby moja dieta była zbilansowana i nie wiała nudą, więc codziennie stawiam na inne składniki. Królują polskie sezonowe smaki, czyli bób, młody szpinak, fasolka szparagowa, pomidory malinowe i inne pyszności, które uda mi się wynaleźć na pobliskim rynku. Polubiłam się z różnorodnymi kiełkami, które pasują praktycznie do wszystkiego! Zaczęłam przemycać dodatkowe wartości do sałatek za pomocą orzechów, nasion słonecznika czy dyni. I z dumą mogę napisać, że zrobiłam trzy polecane przez Ciebie sałatki, które były świetnym początkiem wyzwania świeżości i zainspirowały mnie do dalszych kombinacji w kuchni. Już czuję się lepiej, a wyzwanie planuję kontynuować, gdyż sałatki stały się dla mnie rutyną, z której nie potrafiłabym zrezygnować.

  • Wyzwanie świeżości, czyli prawie zamieszkałam na targu

    Moja lodówka ceni sobie łamanie utartych konwenansów i zwyczajów. W części lodówkowej spontanicznie mrozi, pokrywając się szronem, a potem równie spontanicznie zalewa się łzami, gdy zasugeruję jej, że coś jej się pomyliło i nie tutaj ma być zamrażarka. Nie nadaje się więc do przechowywania warzyw i owoców. W związku z tym po tym, jak dzień w dzień musiałam robić zakupy, miałam ochotę na trawniku nieopodal targowiska rozbić sobie namiot z klimatyzacją i tam zamieszkać. Upał 36 stopni, a ja codziennie w drodze powrotnej, zamiast przeskoczyć z klimatyzowanego autobusu do drugiego klimatyzowanego pojazdu, mknęłam niczym rącza łania na stragany, tworząc jedność z asfaltem, w który się wtapiałam.
    Robienie zakupów codziennie było największą trudnością i wyzwaniem. Samo przygotowywanie sałatek było czasami trudne jeśli chodzi o zmotywowanie się do tego, żeby pójść do kuchni, natomiast jak już poszłam, to robienie było świetne. Bawiłam się smakami, sprawdzałam, w jaki sposób komponuje się banan z pomidorem i surową cukinią (uprzedzam – przeciętnie), czy połączenie szpinak-maliny-feta faktycznie jest takie pyszne jak twierdzą internety (tak, jest!), zbierałam na łące na obrzeżach miasta jeżyny do carpaccio z buraka.
    Mam wrażenie, że tylko dzięki temu wyzwaniu przeżyłam największe upały i byłam w stanie żyć chodzić, mówić i oddychać. Starałam się wybierać nawadniające warzywa i owoce, więc w moim menu gościły ogórki, melony, cukinia. Wracałam cała mokra i nieszczęśliwa, wyschnięta na wiórek i po zjedzeniu sałatki odżywałam jak zwiędła rzodkiewka wrzucona do lodowatej wody. Z kolei w chłodniejsze, deszczowe dni kolorowa surówka dodawała mi energii. Patrzyłam na kolorowe jedzenie i od razu pyszczek się szczerzy.
    Dzięki wielkie za motywację – dwa tygodnie ciągłego dostarczania sobie witamin i mikroelementów jest nie do przecenienia i z całą pewnością zaprocentuje.

  • Edyta7

    Dzień 25 lipca odmienił moje życie! Tak! Nie żartuję! Pojawienie się Twojego posta sprawiło, że PODJĘŁAM WYZWANIE ŚWIEŻOŚCI . Mąż ironicznie żartował, że „nie wytrzymam”, że i tak się poddam! A ja ?

    Poczułam w sobie chęć zmiany! Standardowe „ciężkostrawne ” posiłki czy desery postanowiłam zamieniać na sałatki . Porzuciłam także rolę kanapowego lenia, przestałam „zbijać bąki” i wzięłam się za siebie! Przesiadywanie przed tv zamieniłam na aktywności (bieganie, gimnastyka, jazda na rowerze), bezczynne leżenie zamieniłam na aktywne zabawy z dziećmi i wiecie co? Sama nie wierzyłam w efekty! Poczułam się w końcu szczęśliwa, pełna energii, pełna szczęścia. Do tego już pierwszego dnia zamiast kanapek na kolację zrobiłam sobie sałatkę z makaronu połączoną z owocami (truskawki, banany, maliny, czarna porzeczka) i pyszny mus owocowy . Kolejnego dnia zamiast drugiego śniadania zjadłam sałatkę z warzyw, połączyłam startą marchewkę z świeżą sałatą, rzodkiewką, ogórkiem, pomidorem ! Mniam ! Następnego dnia na poobiedni deser przygotowałam sobie sałatkę z pomarańczy i jabłek, z dodatkiem gruszki . Pychotka !
    I tak przez kilka dnia wciąż i wciąż mieszałam owocowo warzywne smaki. Do zabawy w wyzwanie zaprosiłam swoje dzieci (a uwierzcie mi, one wręcz nienawidziły warzyw i większości owoców, tyle razy się prosiłam by zjadły lecz bezskutecznie… a tu, niespodzianka). Codziennie dzieci podpowiadały co możemy połączyć i „eksperymentowaliśmy ” ze smakami. Zabawa była fantastyczna, pomysły nieraz mnie zaskakiwały a moje dzieci ? Przekonały się do warzyw i owoców.

    Powiem szczerze ! Gdyby nie podjete wyzwanie wraz z Tobą, moje życie nadal umykałoby przez palce. Czułabym się jak więzień własnego ciała, leniwa i smutna, bez jakichkolwiek checi do działania. Wyzwanie świeżości pokazało mi, że mam w sobie siłę i determinację, że zastąpienie każdego dnia dowolnego dania sałatką owocową bądź warzywną ma zbawienny wpływ nie tylko na moje zdrowie, samopoczucie ale także na moje zachowanie, na szczęście i radość jaką odczuwam. Przez te kilkanaście dni poczułam się lekka jak piórko, wyzwolona jak ptak i silna jak lew. Mogłabym wiele zdziałać.

    Szkoda tylko że co dnia, tuż o świcie musiałam pędzić po świeże owoce i warzywa, bo w mojej lodówce wytrzymują parenaście godzin po czym stają się nieapetyczne, nieświeże i jakby „zwiędłe”. Ale cóz się dziwić. Mieszkam z teściami i lodówka stoi tam, od momentu wprowadzenia się przez nich, a więc już bardzo długo, era prehistoryczna ;)

    Moje wyzwanie przebiegło świetnie. Nie poddałam się, a dzięki zabawie w łączenie smaków, w końcu udało mi się przekonać swoje dzieci (owocowo warzywne niejadki) że owoce i warzywa potrafią być pyszne. Już 8 dnia i mąż przyłączył się do mojego wyzwania. Poczułam się dumna jak Paw, poczułam, że warto było ! Obrosłam w piórka i miałam jeszcze większą ochotę do zastępowania poszczególnych dań świeżymi, pysznymi i ładnie wyglądającymi sałatkami, które wspólnie przygotowywaliśmy. W naszej codzienności zagościły jabłka, gruszki, banany, pomarańcze, nektarynki, avokado, brzoskwinie, sałata, por, pomidory, ogórki, rzodkiewki, szczypiorek, piertruszka, ziemniaki, bataty, zioła, seler, pietruszka i inne !

    Cóż… dokonałam trafnej decyzji. Gdy pierwszy raz czytałam Twojego posta, wydawało mi się, że nie „podołam”. Że się poddam. Ale gdy tylko miałam chwilę zwątpienia, znów wracałam by napawać się obliczem Twojej codzienności, Twoich przykładów na pyszne sałatki. I ? I z czystym sumieniem przyznam, że jestem dumna z samej siebie. Że wytrwałam.A dziś? Efekt finalny to sałatka z pysznych owoców połączona z niesamowitą nutką cytrynowej polewy :) Moje wyzwanie trwać będzie nadal :) Bo spodobało mi się, i widzę z tego płynące pozytywne efekty :)

  • 56manka

    (W) WYZWANIE świeżości podjęłam po pojawieniu się posta,
    (Y) YES! I na podsumowanie tego, rzuca się na 5+ opinia i riposta!
    (Z) ZNAKOMICIE pokonałam „podjadanie” i zastąpiłam różne posiłki,
    (W) WSZAK wyzwanie było trudne,ale wlałam w niego wszelkie wysiłki.
    (A) ANGAŻOWAŁAM męża by biegał co dzień po świeże owoce i warzywa,
    (N) NATURALNIE ja przyrządzałam,a on odpoczywania.
    (I) INTYGUJĄCO każdego dnia wpadałam na nowe smakowe połączenia,
    (E) EKSPERYMENTOWAŁAM z owocami i warzywami,spełniając podniebienia marzenia.

    (Ś) ŚCISKAŁAM, wycinałam z owoców i warzyw różne wzory,do miski wrzucałam,
    (W) WARTOŚCIOWE witaminy z ich jedzenia wszak rodzinie i sobie dostarczałam.
    (I) I tak jabłka,gruszki,marchewka,avokado,arbuzy,maliny,czernice, borówki u nas zagościły,
    (E) EFEKTOWNIE szczypiorki,morele,ziemniaki,banany,winogrona i inne podniebienia pieściły.
    (Ż) ŻADNE ciastko czy baton już nie wkradał się w jadłospis, a ja świetnie się bawiłam,
    (O) ODKRYŁAM, że drugie śniadanie czy deser z sałatki to najepsze na co się zdobyłam!
    (Ś) ŚLEDZĄC Twoje poczynania miałam motywację by się nie poddawać jak wiecie
    (C) CUDOWNIE wychodziły mi sałatki, mąż i dzieci chwaliły je najbardziej w świecie!
    (I) IDEALNE wyzwanie świeżości podjęłam,przetrwałam i będę nadal wykonywać !

    Muszę Ci powiedzieć że sałatki owocowe i warzywne w naszym domu okazały się strzałem w dziesiątkę! Smaczne, pyszne, pełne witamin, orzeźwiające(co w tak upalne dni jest zbawienne), lekkie i nie zapychające sprawiły,że wraz z całą rodziną naprawiliśmy nasze nawyki żywieniowe, staliśmy się pełni energii i chęci, wspólnie zaczęliśmy eksperymentowac w kuchni a w efekcie nasza rodzina scaliła się do siebie! Wyzwanie świeżości i zastępowanie jednego posiłku każdego dnia sałatką pozwoliło m pozbyć się kompleksów,spowodowało że miałam chęci do dzielenia się swoimi pomysłami i zaczęłam cieszyć się każdą chwilą spędzoną na wspólnie zjadanym posiłku. A dzieci ? Miały zabawę podczas wycinania kształtów na owocach i warzywach!Pozdrawiam,56manka@gmail.com

  • Sylwia

    Moje wyzwanie świeżości trwa już dłuższy czas,
    Więc posiłek warzywny był u mnie nie raz,
    Świeże pomidorki, ogórki czy też sałata,
    Dla mnie to wcale nie jest żadna strata.
    Dowiedziałam się niedawno o pewnych powikłaniach,
    Problemu doszukiwałam się jednak w daniach,
    Złe odżywianie do choroby mnie doprowadziło,
    Lecz dobre odżywianie teraz sprawiło.
    Codziennie warzywa i owoce czasami,
    Doprawione oczywiście naturalnymi jogurtami,
    Więc podjąć wyzwanie trudno mi nie było,
    Przyznam jednak, że przykro mi się robiło,
    Gdy widziałam jak wszyscy jedzą schabowe,
    A ja wcinam sałatkę i pomidory koktajlowe.!
    Mój posiłek obiadowy nie był urzekający,
    Lecz przyznam śmiało, nawet zadowalający,
    Czułam się troszkę jak królik gdy jadłam marchewkę,
    Bardzo natomiast polubiłam rzodkiewkę.
    Przepisów mnóstwo w zeszycie nazbierałam,
    Każdego dnia inny posiłek przygotowywałam,
    A to sałatka warzywna, a to też owocowa,
    Każda z nich okazała się smaczna i zdrowa,
    Do moich ulubionych jednak owocowa należy,
    Przyda się do tego banan nie jeden świeży,
    Szczypta wyobraźni i połączyć składniki,
    W moim domu ukazały się same smakołyki.
    – Kiwi 2 szt – aby kwaśny smak pozostawał,
    – Banan 2 szt – aby kalorii dodawał,
    – Mandarynki 3 szt- aby aromatu dodać,
    – Truskawki mrożone- aby ochłody dodać,
    – Miodu 3 łyżki- aby słodko się zrobiło,
    – Bitej śmietany- aby się zabieliło
    Lekka i przyjemna sałatka owocowa,
    Do każdego obiadu jest zawsze gotowa,
    Nawet moje zuchy, co sałatek nie lubią,
    Język od połykania w salaterce gubią,
    Dieta warzywno owocowa zła się nie okazała,
    A moja figura wiele na tym zyskała,
    Talia jak u osy, lecz są też krągłości,
    Dzięki tej diecie jestem z dala od otyłości !
    Więc morał z wyzwania jest dobrze znany,
    Każdy człowiek dzięki niej może być zadbany,
    Wystarczy dobre chęci, a wszystko się ułoży,
    Nawet choroba problemów nie przysporzy !

  • adaasiek21

    „Stary, weź sobie odpuść”-
    każdego dnia w kółko i w kółko ciągle słyszałem ten sam tekst, gdy zasiadając
    do drugiego śniadania w pracy wyciągałem sałatkę warzywną. Koledzy z pracy
    wyśmiewali się ze mnie ciągle posyłając irytujące teksty w moją stronę. Było mi
    przykro, ale przecież nie mogłem sobie odpuścić ze względu na to, że nie
    akceptowali tego. Nie raz zdarzyło się, że zrobili mi żart i na drugie śniadanie zamawiali pizze czy też
    inne smakołyki i szydząc ze mnie zajadali śmiejąc się od ucha do ucha. Najgorsze były
    pierwsze dni, kiedy przestawiałem się na tryb oszczędzania energii oraz
    nastawianie się na zdrowe odżywianie. Przyznam szczerze, że było mi ciężko. Czy
    ktokolwiek z Was wyobraża sobie 80kg faceta, który zamiast bułki z szynką czy
    też innym mięsem zajada właśnie sałatkę składającą się z sałatki lodowej,
    pomidorów, ogórków, cebulki, czasami orzechów oraz innych warzyw. Wiem, to
    dziwne, ale pod wpływem swojej żony postanowiłem powalczyć ze swoją nadwagą i
    spróbować diety. Minęło kilka miesięcy odkąd zacząłem stosować dietę warzywną i
    przyznam, że nie spodziewałam się tak drastycznych zmian. Nie chodzi o sam
    wygląd, ale też o samopoczucie. Nigdy nie czułem się lepiej niż teraz.
    Wszystkie te wyrzeczenia nie robią już na mnie wrażenia, choć nie powiem, bo
    zdarza mi sie czasami zjeść coś nie zdrowego, w końcu jedno jest życie.
    Przyzwyczaiłem się do swoich potraw i każdego dnia z większym zaangażowaniem
    sięgam po swoją ulubioną sałatkę. Czasami, aby urozmaicić swoją potrawę, z
    niewielką ilością oleju podsmażam pokrojone w kostkę kawałki kurczaka i dodaję
    je do sałatki, przez co staje się ona bardziej pożywniejsza. Gdybym jeszcze raz
    miał podjąć takie wyzwanie pewnie bym się nad tym zastanowił, ponieważ trzeba
    do tego wiele wyrzeczeń, które nie raz są silniejsze od nas. Lecz koniec
    końców, znalazłbym się w tym miejscu gdzie teraz jestem i tak jak teraz,
    cieszył się świetnym wyglądem oraz zdrowym trybem życia.

  • Sebastian Szczotka

    Nasze wyzwanie świeżości zaczęło się dużo szybciej wraz z nastaniem Kamili diety. Wtedy trzeba było zrobić duże zakupy – o rety! Lodówka była wiecznie warzywami i owocami przepełniona. Lecz z jedzeniem się nie wyrabialiśmy i żywność była stracona. Do tego lodówka nie spełnia swojego zadania i świeżości żywność nie zachowuje do kolejnego śniadania. Mój brzuszek pełnił śmietnika rolę i zjadać miałem warzyw resztki nawet fasolę. Codzienne sałatki to było wyzwanie! Codziennie trzeba było robić zakupy na nie! Do tego codziennie trzeba było gotować, aby zdrowie swoje zachować. Teraz zdrowo się odżywiamy – sałatki, koktajle i zupki wcinamy. Kilogramy razem tracimy i mamy wesołe miny ;) Wyzwanie będziemy kontynuować aby zdrowe życie zachować!

    Kamila & Sebastian

    PS:
    Wczoraj przyjechał do nas blender G21 Smart Smoothie Vitality. Nie możemy się doczekać, aż przetestujemy przepisy z bloga ;)

    • Wierzę, że blender będzie często używany, tak samo jak u mnie. Codziennie coś w nim robię, bo wszystko wychodzi pyszne! :-)

      • Sebastian Szczotka

        Blender codziennie jest używany. Samo robienie jedzenia w nim jest świetną zabawą :)

        • Super, w pełni rozumiem! Ja mam ten blender od ponad pół roku i nadal się nim nie znudziłam :-)

  • Iwona Jot

    Pewna Matka w wieczór srogi
    przeglądała różne blogi.
    I gdy już nieco się znudziła
    Na blog AgataBerry natrafiła.
    A, że zdrowo żyć chciała,
    na dłużej tam została.
    Więc gdy Agata wyzwanie rzuciała,
    Matka nie odmówiła.
    Odtąd po pracy na ryneczek bieży,
    Owoce i warzywa ogląda, wącha, mierzy.
    A gdy już zakupi tych produktów 3 siatki,
    w domowym zaciszu robi sałatki.
    I zamienia kolację obfitą
    na lekką sałatkę znakomitą.
    Dla Maluchów owocowe,
    by poznały smaki nowe.
    Bo dzieciaki z tego słyną-
    nie przyjaźnią się z zieleniną.
    A dorośli- jasna sprawa,
    z warzyw składa się potrawa,
    co wieczorem spożywana
    zasila organizm do rana.
    Wszak matka ta z tego słynie,
    że lubi dać to co najlepsze swojej rodzinie.
    I z uśmiechem patrzy jak dziatki,
    jedzą kolorowe i zdrowe sałatki.

  • moniaaa777

    Przyznam szczerze, że byłam dość sceptycznie nastawiona do wyzwania świeżości…ot, cóż to za wyczyn jeść sałatkę przez 14 dni zamiast jednego z posiłków! A jednak! Pokusa nie raz dawała mi się we znaki, pyszne zapachy z kuchni babci przyprawiały mnie o zawrót głowy, a wytworne dania serwowane przez moją mamę sprawiały, że ślina kapała mi na okrągło. Dasz radę! Masz silną wolę! – tak dopingowałam się już pierwszego dnia, kiedy na stole zamiast obiadu ujrzałam sałatkę z ruccoli, mozzarelli, ogórka, pomidora i oliwek. Ah, pot spływał mi po czole widząc jak mąż wcina kotleta schabowego w objęciach ziemniaczków i mizerii. Były śmiechy ze strony najbliższych kiedy widzieli mnie wcinającą sałatę, pytania po co właściwie się tak katuję, nawoływania, że tak to żywią się króliki…i kiedy już drugiego dnia miałam się poddać, nagle wydarzyło się coś nadzwyczajnego. Moja niespełna 5-letnia córeczka późnym popołudniem majstrowała coś w kuchni, były jak to się okazało owocowe sałatki według jej własnego przepisu – trochę malin, z ogródka babci, trochę bananów i jabłek z przydomowego sadu. Wszystko ułożone pięknie na talerzu i zaserwowane do stołu niczym najsmaczniejsze danie w restauracji. Mój mały szef kuchni zrobił dla mnie podwieczorek, tak pyszny, tak zdrowy i tak smaczny, że postanowiłam sobie wytrwać w swoim postanowieniu do końca…ba! – postanowiłam, że wyzwanie świeżości podejmie cała moja czteroosobowa rodzina ;) I już trzeciego dnia zamiast śniadania wraz z mężem i dziećmi zjadłam sałatkę ze świeżych warzyw. O dziwo byli zachwyceni taką zmianą. Przez kolejne dni już wspólnie z samego rana przyrządzaliśmy spis warzyw i owoców potrzebnych do przygotowania sałatki. Mieliśmy mnóstwo pomysłów, które realizowaliśmy, stąd też niejednokrotnie zamiast jednej sałatki w ciągu dnia, jedliśmy, aż 3! Po tygodniu przygotowywanie sałatek stało się dla nas super zabawą – zbieraliśmy się wszyscy w kuchni i przy wesołych opowieściach, żarcikach i wygłupach kroiliśmy warzywa, siekaliśmy owoce, po czym w wesołej atmosferze siadaliśmy na werandzie i rozkoszowaliśmy się ich smakiem. I nawet nie wiedzieć kiedy minęło 14 dni!! Udało się! Wyzwanie świeżości zakończyło się sukcesem! STOP!! Wcale się nie zakończyło, bo wciąż trwa! Mijają kolejne dni, a my wciąż z uśmiechem na twarzy chrupiemy marchewki z polewie z jabłuszek, rzodkiewki posiekane na drobny maczek ze szczypiorkiem, a także mnóstwo innych kombinacji. Sałatki stały się dla nas obowiązkowym składnikiem codziennego menu ;) A to wszystko dzięki świeżym warzywom i owocom!! Grunt to być pozytywnie nastawionym, mieć dużo chęci i wytrwałości. Cieszę się, że dzięki Tobie AGATABERRY udało mi się chociaż w niewielkim stopniu zachęcić rodzinę do jedzenia sałatek…wszak to samo zdrowie!

    • I to jest największy sukces wyzwania – że po tych 14 dniach chce się więcej! :-) Gratuluję wytrwałości! :-)

  • Pingback: Jak nie marnować żywności? Kilka cennych porad - Blog AgataBerry.pl()