Instagram

Follow Me!

Zdrowie

Jak chronić oczy? Moje doświadczenia: laserowa korekcja wzroku, poród, macierzyństwo

Wrzesień 19, 2018

Pisałam Wam kiedyś o tym, w jaki sposób pozbyłam się mojej dużej wady wzroku. Wpis na ten temat znajdziecie w artykule: Laserowa korekcja wzroku – trzy lata po zabiegu. W tamtym tekście opisałam jak wyglądało przygotowanie do zabiegu laserowej korekcji wzroku, jak przebiegał zabieg oraz jak wygląda moje widzenie po korekcji. Od zabiegu laserowej korekcji wzroku minęło w tym roku już sześć lat, a ja cieszę się nadal dobrą ostrością widzenia. Moja krótkowzroczność zniknęła, a po zabiegu został mi jedynie niewielki astygmatyzm (0.5), który nie przeszkadza mi w dobrym widzeniu. Na co dzień czuję wielką poprawę komfortu życia, ciesząc się funkcjonowaniem bez wady wzroku. Nie znaczy to jednak, że przestałam dbać o swoje oczy. Wręcz przeciwnie – zagadnienie związane z ochroną oczu to obecnie niezwykle istotny dla mnie temat. W dzisiejszym wpisie opowiem jak wyglądało moje przygotowanie do porodu w kontekście przebytego zabiegu laserowej korekcji wzroku. Z tekstu dowiecie się też jak dbam o oczy na co dzień w tych pierwszych tygodniach macierzyństwa. Szczegóły poniżej!

Ochrona oczu – przygotowanie do porodu siłami natury

Bardzo chciałam rodzić naturalnie, ale wiedziałam, że być może ze względu na przebytą laserową korekcję wzroku nie będzie to możliwe. Z tego powodu moja lekarka prowadząca ciążę skierowała mnie do dobrej okulistki, która miała ocenić, czy poród naturalny nie będzie zagrożeniem dla zdrowia moich oczu. Podczas zabiegu laserowej korekcji wzroku powierzchnia mojej rogówki została w sposób kontrolowany „uszkodzona” przy użyciu lasera, dzięki czemu zaczęłam widzieć ostro. Efektem ubocznym takiego zabiegu jest zmniejszenie grubości rogówki. A zbyt cienka rogówka może ulec uszkodzeniu w czasie porodu siłami natury. W czasie ciąży miałam zatem świadomość tego, że muszę skontrolować stan zdrowia moich oczu, aby wiedzieć, czy poród naturalny nie wpłynie źle na moje widzenie.

Na pierwszą wizytę u okulisty udałam się już w trzecim miesiącu ciąży, bo jak najszybciej chciałam wiedzieć, czy mogę rodzić naturalnie. Okazało się jednak, że aby ocenić stan zdrowia oczu niezbędne są szczegółowe badania, które na pierwszej wizycie zleciła mi okulistka. Zlecone przez lekarkę badania obejmowały usg gałek ocznych, pachymetrię (ocenę grubości rogówki) oraz badanie pola widzenia. Dodatkowo okulistka stwierdziła, że konieczne będzie zaaplikowanie kropli do oczu rozszerzających źrenice i wykonanie badania oczu. W przypadku stosowania tych kropelek w ciąży wymagana jest jednak ostrożność i zaleca się ich dozowanie w końcowym etapie ciąży. A zatem musiałam czekać do 36 tygodnia na badanie z użyciem tych kropli. To sprawiło, że decyzję okulistki odnośnie ryzyka porodu naturalnego dla moich oczu poznałam dopiero w końcówce ciąży. Było to dla mnie dosyć niekomfortowe, bo przez prawie całą ciążę nie wiedziałam, czy mogę rodzić naturalnie czy konieczne będzie cesarskie cięcie.

Na szczęście zarówno zlecone przez okulistkę badania, jak i badanie z użyciem kropli wypadły pomyślnie i od lekarki otrzymałam informację, że z takimi wynikami mogę rodzić siłami natury bez ryzyka, że mój wzrok się pogorszy. Była to dla mnie wspaniała wiadomość, bo nie miałam innych przeciwskazań do porodu naturalnego. Badania wzroku, które zleciła mi okulistka były dosyć kosztowne, ale nie wyobrażam sobie, że mogłabym je pominąć. Myślę, że jeśli mamy podejrzenia związane z tym, że poród siłami natury może negatywnie wpłynąć na nasze zdrowie, to warto skontrolować sytuację, aby zapobiec ewentualnym powikłaniom związanym z porodem. Niestety czasem może okazać się, że poród przez cesarskie cięcie jest korzystniejszą opcją pod kątem zdrowia mamy lub jej dziecka.

Ochrona oczu na co dzień

Na co dzień korzystam z kilku rozwiązań, które pomagają mi chronić oczy. Jestem zdania, że lepiej zapobiegać niż leczyć i z tego powodu wolę eliminować niekorzystne dla oczu czynniki. Dzięki temu ograniczam sytuacje, w których dochodzi do podrażnienia, suchości czy zmęczenia moich oczu.

Jakie są te niekorzystne dla oczu czynniki? Warto znać je wszystkie, aby przez odpowiednie działanie nie dopuszczać do podrażnienia oczu.

Klimatyzacja

Pracuję z domu, więc latem nie jestem narażona na klimatyzację w miejscu pracy, bo podczas upalnych dni zdarzyło mi się używać w domu jedynie małego wiatraka, który nie wpływał negatywnie na moje oczy. Zimą sprawa wygląda trochę inaczej, bo powietrze w mieszkaniu jest suche z uwagi na ogrzewanie. Warto wtedy używać nawilżacza powietrza, który nie tylko korzystnie wpłynie na skórę, ale i na nasze oczy. Aby ochrona była kompleksowa, wskazane jest używanie nawilżających kropli, dzięki czemu zachowujemy optymalne nawilżenie oczu, które nie są wówczas wysuszone i narażone na podrażnienia.

Praca przed monitorem komputera

Tego czynnika nie jestem w stanie wyeliminować, bo moja praca w dużej mierze polega na siedzeniu przed laptopem i na pisaniu tekstów czy obróbce zdjęć. Dlatego podczas pracy staram się robić częste przerwy – właśnie po to, aby moje oczy mogły odpocząć. Ustawiam też jasność monitora na środkowy poziom – aby jasny ekran nie podrażniał nadmiernie moich oczu.

Długotrwałe spędzanie czasu przed ekranem smartfona

Praca przed monitorem komputera to jeden z czynników negatywnie wpływających na oczy, zaś codziennie, długie korzystanie ze smartfona dodatkowo może potęgować ten niekorzystny efekt. Czasem bywają dni, kiedy dużo czasu poświęcam na czytanie na moim smartfonie i moje oczy to odczuwają. Z tego powodu staram się na co dzień korzystać z telefonu ze zmniejszoną jasnością ekranu, a wieczorem włączać opcję redukcji światła niebieskiego.

Zanieczyszczenia powietrza 

Mieszkając w mieście jesteśmy narażeni na zanieczyszczenia powietrza – apogeum złej jakości powietrza można zaobserwować szczególnie zimą, kiedy dopuszczalne poziomy smogu są wielokrotnie przekroczone. Jak wiecie, zimą chronię moje płuca przed smogiem przez noszenie maseczki antysmogowej – nie chroni ona jednak moich oczu. Warto dlatego mieć przy sobie nawilżające krople do oczu, którymi można nie tylko nawilżyć ale i przepłukać oko. Nieocenione w takim przypadku są nawilżające krople bez konserwantów – można je bezpiecznie stosować w każdej sytuacji, również bezpośrednio na soczewki kontaktowe. Niestety w przypadku zanieczyszczeń powietrza jedynym rozwiązaniem jest unikanie przebywania na zewnątrz podczas zwiększonego poziomu zanieczyszczeń.

Słońce + brak filtrów przeciwsłonecznych

Nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV negatywnie wpływa nie tylko na stan naszej skóry, ale i na nasze oczy. Z tego powodu najlepiej nosić okulary przeciwsłoneczne nie tylko latem, ale przez cały rok. Warto pamiętać o tym, aby podczas zakupu okularów przeciwsłonecznych wybierać takie, które posiadają filtry UV, bo okulary bez właściwego filtra UV tylko nam zaszkodzą.

Zła dieta 

Nie tylko czynniki zewnętrzne mają wpływ na nasze oczy – również dieta pozbawiona ważnych dla wzroku witamin może negatywnie wpływać na nasze widzenie. Dlatego warto jeść na co dzień posiłki bogate w luteinę (jajka, jarmuż, szpinak), witaminę A (marchew, brokuły, pomidory, masło) oraz antyoksydanty (kakao, borówki amerykańskie, owoce dzikiej róży, żurawina), aby wzmacniać swoje oczy od wewnątrz.

Ochrona oczu –  moja rzeczywistość w pierwszych tygodniach macierzyństwa

Mimo, że staram się ograniczać sytuacje, w których dochodzi do podrażnienia moich oczu, to nie wszystkie mogę (i chcę) obecnie wyeliminować. W tych pierwszych tygodniach macierzyństwa, które z całą pewnością są męczącym, ale też niesamowicie pięknym doświadczeniem, moje oczy są dodatkowo podrażnione przez niewyspanie. Każda mama wie, że pierwsze tygodnie z noworodkiem w domu to przede wszystkim zmniejszona ilość snu i tego raczej nie da się ominąć. Mimo tego, że póki co mam dużo czasu dla siebie (więcej na ten temat pisałam we wpisie: Tu i teraz po porodzie), to jednak moja córka budzi się nocą co trzy godziny na karmienie i odczuwam wtedy szczególnie zmęczenie oczu.

Ochrona oczu – krople nawilżające Hyabak

Wiele czynników negatywnie wpływa na nasze oczy, dlatego warto korzystać z rozwiązań, które naszym zmęczonym oczom przyniosą ulgę. Wymieniając szkodliwe czynniki, wspomniałam o niektórych korzyściach ze stosowania nawilżających kropli do oczu. Aby szybko nawilżyć oczy w ciągu dnia stosuję krople Hyabak, które nie zawierają substancji konserwujących. Kropelki dobrze sprawdzają się w przypadku podrażnienia oczu związanego z niedoborem snu, ale będą też pomocne wszędzie tam, gdzie jesteśmy narażeni na szkodliwe dla naszych oczu czynniki – w pracy, w klimatyzowanych pomieszczeniach czy na wakacjach, kiedy oczy narażone są na przesuszenie. Co ciekawe, Hyabak to jedyne krople nawilżające, które posiadają okulistyczny filtr UV – dzięki czemu chronią one powierzchnię oka przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Musimy jednak pamiętać, że stanowią dodatkową ochronę, ale nie zastąpią okularów przeciwsłonecznych z dodatkowym filtrem UV. Więcej na temat filtru UV w tych kroplach przeczytacie tutaj.

Partnerem wpisu jest marka Hyabak.