Instagram

Follow Me!

Uroda Zdrowe życie

Dlaczego nie robię codziennie makijażu? + zdjęcia w wersji no makeup :-)

Sierpień 14, 2017

W kwestii pielęgnacji staram się być minimalistką (więcej na ten temat pisałam tutaj). Na co dzień używam tylko kilku produktów – w zasadzie wciąż są te same kosmetyki. Jeśli coś się u mnie sprawdzi, to nie ciągnie mnie do zmian. Czasem jednak lubię testować nowości, bo wiem, że moja skóra lubi dobrej jakości, nowe produkty. O tych nowościach napiszę dziś na blogu, bo dawno już nie aktualizowałam tutaj mojej obecnej pielęgnacji. Co się u mnie sprawdza? I dlaczego nie robię makijażu codziennie? Odpowiedzi poniżej.

 

Codzienne oczyszczanie twarzy – moje ulubione kosmetyki

Czarne mydło
Pojemność: 600 ml
Cena: około 70 zł
Dostępność: tutaj

Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to niezmiennie do oczyszczania cery używam na co dzień czarnego mydła. Nakładam na palce odrobinę produktu, mieszam z wodą i rozcieram w rękach mydło do czasu, aż utworzy się delikatna piana. Następnie myję krótko całą twarz i dokładnie spłukuję ją wodą. Więcej o zastosowaniu tego wspaniałego kosmetyku pisałam tutaj. Coś, co bardzo mi się podoba w czarnym mydle to fakt, że składa się w 99% z naturalnych produktów.

Resibo Olejek do demakijażu
Pojemność: 150ml
Cena: 59 zł
Dostępność: tutaj

Zamiast czarnego mydła używam często olejku do mycia twarzy od Resibo. Uwielbiam serum do twarzy tej marki, więc byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się u mnie olejek. Skład produktu zachwyca – 99,9% zawartości butelki to naturalne składniki takie jak: olej abisyński, olejek manuka, olej lniany, olej z pestek winogron, witamina E. Olejek przede wszystkim pięknie pachnie i już sam ten fakt sprawia, że przyjemnie się go używa.

Bałam się, że po takim oczyszczaniu skóra będzie tłusta, ale nic takiego się nie dzieje. To dzięki temu, że zmywam olejek za pomocą dołączonej do zestawu ściereczki z mikrofibry, która doskonale radzi sobie ze zbieraniem z twarzy tłustego produktu. Jedyną wadą takiego oczyszczania twarzy jest to, że po każdym użyciu niezbędne jest dokładne mycie ściereczki. Ja piorę ją od razu używając do tego wody i delikatnego mydełka. Z tego powodu nie używam olejku codziennie – czasem mam mniej czasu i wtedy korzystam z czarnego mydła, które jest szybsze w użyciu. Mam też wrażenie, że moja skóra bardzo lubi taką różnorodność. Z tego powodu stosuję olejek z Resbio i czarne mydło zamiennie – jeden produkt rano, drugi wieczorem – w różnych konfiguracjach. Olejek jest bardzo wydajny i to kolejna jego mocna strona. Największą zaletą tego produktu jest jednak to, że moja cera jest po nim naprawdę miękka i dokładnie oczyszczona – nie ma mowy o żadnym ściągnięciu. Jednym słowem – u mnie olejek się sprawdza i polecam go każdej posiadaczce normalnej skóry.

Ekologiczny hydrolat neroli – z kwiatu pomarańczy
Pojemność: 100 ml
Cena: 14,90 zł
Dostępność: tutaj

Hydrolat z neroli to mój hit. Co ciekawe – kiedyś już używałam hydrolatu z neroli (moje doświadczenia tutaj) i nie zrobił on na mnie wrażenia. Być może chodzi o to, że teraz zaczęłam używać go regularnie. Może przyczyną jest także to, że zamieniłam sklep, w którym kupuję hybdrolat. Jedno jest pewne – uwielbiam ten produkt! Nie tylko za to, że jest bardzo tani, pięknie pachnie i ma naturalny skład. Dzięki hydrolatowi z neroli moja cera jest promienna i rozświetlona. Podejrzewam, że to za sprawą witaminy C, która znajduje się w produkcie. Hydrolatu używam zamiast toniku do twarzy od razu po tym, jak umyję i osuszę twarz. Ten produkt doskonale przygotowuje cerę do nałożenia kremu lub serum. Ja kupuję go w ilościach hurtowych, a następnie trzymam w lodówce, witamina C jest bowiem podatna na utlenianie. To naprawdę wspaniały produkt.

Glinka zielona
Pojemność: 100 g
Cena: 7,90
Dostępność: tutaj

Naturalny i ekologiczny produkt do oczyszczania twarzy w świetnej cenie. Zielona glinka zawiera w sobie cenne mikroelementy, dzięki czemu oczyszcza cerę i sprawia, że jest ona ujędrniona. Glinka ma postać proszku – żywam jej w połączeniu z hydrolatem w formie maseczki. Mieszam w małym naczyniu składniki i nakładam na twarz. Trzeba uważać, aby maseczka zbyt nie wyschła, bo wtedy podrażni nam twarz – ja zwykle zmywam ją po około 5-7 minutach.

Potrójny kwas hialuronowy 1,5% roztwór
Pojemność: 30 ml
Cena: 9,70 zł
Dostępność: tutaj

Byłam ciekawa tego produktu i postanowiłam go sprawdzić, bo widziałam, że miał dobre opinie. Ten kwas ma postać bezbarwnego żelu. To produkt o działaniu ujędrniającym i ściągającym. Zastosowanie go na oczyszczoną cerę sprawia, że staje się ona napięta. U mnie ten efekt jest zbyt silny, więc lubię stosować go razem z maseczką nawilżającą. W takim zestawie działa bardzo fajnie – napina i delikatnie wygładza. Zauważyłam też, że ten produkt dobrze sprawdza się po peelingu.

Makijaż na co dzień czy od święta?

Aby odpowiedzieć na to pytanie muszę wyjaśnić kilka aspektów związanych z makijażem. Po pierwsze – uwielbiam makijaż. Lubię go zarówno od strony estetycznej (śledzę na instagramie makijażystki, które robią cudowne makijaże), jak i od strony praktycznej (lubię go sobie robić). Uwielbiam też wszelkiego typu zakupy związane z makijażem – pędzle, podkłady, błyszczyki – w tej kwestii mam na szczęście racjonale podejście i tego typu produkty kupuję raz na pół roku.

Dlaczego nie robię codziennie makijażu?

Przede wszystkim mam wrażenie, że codzienne nakładanie dużej ilości makijażu wpływa źle na cerę. Lubię naturalne kosmetyki od pielęgnacji twarzy, ale w kwestii makijażu cały czas jestem zwolenniczką klasycznych podkładów – a te nie mają idealnego składu. Bałabym się, że moja skóra będzie zbyt przeciążona, gdybym nakładała taki podkład codziennie. Kolejna kwestia – demakijaż. Wiem, że nawet delikatne zmywanie makijażu to dodatkowe ruchy skóry twarzy – a te powtarzane codziennie – mogą prowadzić do powstawania dodatkowych zmarszczek. Na pewno czasem jest też tak, że rano po prostu szkoda mi czasu, ale bez przesady – zwykle makijaż zajmuje mi około 10 minut. Jednym z ważnych powodów związanych z nierobieniem makijażu na co dzień jest też to, że pracuję z domu i jeśli w danym dniu nie mam spotkania, to po prostu odpuszczam sobie makijaż. Wiem, że moja cera bardzo cieszy się z takiego obrotu spraw. Widzę, że dzięki odpowiedniej diecie (więcej na ten temat pisałam tutaj), właściwej pielęgnacji i nieopalaniu twarzy moja skóra w końcu, w wieku prawie 32 lat, wygląda dobrze nawet bez makijażu. Mimo to – nadal, niezmiennie, wolę siebie w wersji z makijażem i raczej to się nie zmieni. A jak jest u Was? Makijaż to bezwzględny element dnia czy zbędny dodatek? :-)

Zdrowa dieta to na pewno ważny element związany z wyglądem mojej skóry :-)

  • Faustyna

    Ja niestety muszę użyć podkładu, gdy gdzieś wychodzę, czyli prawie codziennie. Mam cerę trądzikową i wiele blizn po trądziku i bez makijażu czuje się źle. Z makijażem czuję się lepiej, choć nie do końca. Używam jednak lekkiego podkładu, mimo iż nie zakrywa wszystkich blizn, ale lubię go, bo nie czuję się w nim jak w masce. Jest to podkład firmy Bell hypoallergenic. Oczywiście pod podkład używam kremu nawilżającego z filtrem. Od razu po przyjściu do domu zmywam makijaż i stawiam na pielęgnację cery, czyli odpowiednie nawilżenie, bo jest ono najważniejsze, gdy się ma trądzikową cerę. Na noc uzywąm kremu z 10% kwasem migdałowym na zmianę z lekiem acnederm, który zawiera kwas azelainowy. Hydrolat z neroli także używałam i jestem nim zachwycona, szczególnie jest przydatny w lato jako tonik:) Natomiast mydło czarne i pozostałe kosmetyki niestety, ale są dla mnie jeszcze za drogie (jestem studentką), ale kiedyś może spróbuję:)

    • Clouse90

      Faustyna, ja kupuję czarne mydło Nacomi 120 gram 12 zł na DOZ , starcza mi na baaardzo długo…używam co 3/4 dni i już malutko potrafi stworzyć mega pianę :)
      Agata, wyglądasz BARDZO ładnie i DZIEWCZĘCO bez makijażu :)
      Jagoda

      • Faustyna

        Dziękuję:) Na pewno wypróbuję.

      • Właśnie miałam pisać, że czarne mydło jest bardzo wydajne i że można je kupić w mniejszym opakowaniu, więc tak naprawdę nie wychodzi drogo :-)
        Ps. Dziękuję!

  • Joanna Kareska

    Od dawna szukam kosmetyku na oczyszczenie skóry. Czas chyba na test czarnego mydla :-) Działanie glinki w maseczce zawsze dawało u mnie fajny efekt. Zainteresował mnie też hydrolat z neroli, tylko gdzie kupić?

  • Ola Jaworska

    Niestety jak się ma trądzik hormonalny jak ja to bez makijazu ani rusz😑 Wybieram podklad i korektor mineralny, tusz do rzes,na brwi henna bom leniwa i nie chce mi się codziennie ich podkreslać, i można ruszać na podboj dnia😉

    • Całkowicie rozumiem, bo też miałam w przeszłości problemy z cerą. Muszę w najbliższej przyszłości wypróbować w końcu podkłady mineralne – polecasz jakiś sklep, gdzie można je kupić?

  • Angie

    Od zawsze mam duze cienei pod oczami, więc bez makijazu wygladalabym, jakbym byla chora ;)

    • Mam to samo, więc kiedy gdzieś wychodzę, to korektor pod oczy jest podstawowym kosmetykiem.

  • Natalia

    Mam pytanie, jak używać hydrolatu i czarnego mydła? Zamiennie, czy najpierw zastosować czarne mydło a później hydrolat?!

    • Clouse90

      Najpierw czarne mydło a później przemywasz hydrolatem :)
      Ja robię tak i to jest mój przepis na szybką poprawę cery na ważne wydarzenie (odpukać zawsze pomaga) – dzień przed na noc myję buzię czarnym mydłem (zostawiam pianę na ok. 5 minut) i jeszcze na lekko wilgotną buzię nakładam maseczkę węglową (tą z Bielendy) na 20 minut, później hydrolat, serum i idę spać :)
      Na drugi dzień jak Miss ;)))

      • Natalia

        Dziękuję :-) a czy po użyciu czarnego mydła trzeba zastosować krem czy niekoniecznie?

        • Clouse90

          Ojj raczej koniecznie. Bardzo wysusza.
          Ja go nie używam częściej niż 2 razy w tygodniu, jest super na awaryjne sytuacje ale trzeba uważać żeby nie przesadzić :*

          • Zgadzam się. Po umyciu twarzy mydłem i osuszeniu skóry nakładam na twarz hydrolat (kilka kropel daję na wacik). Kiedy produkt się wchłonie nakładam serum/krem. Stopień wysuszenia zależy od ilości użytego mydła – ja staram się nabierać na dłonie minimalną ilość mydła i szybko je zmywać – wtedy skóra nie jest w ogóle przesuszona. Jednak krem lub serum i tak nakładam.

      • Dzięki za wskazówkę z tą maseczką – na pewno wypróbuję, bo już od dawna mam w planach przetestowanie kosmetyku z węglem :-)

  • Daria Jarząb

    Hej Agata. Już mi liczne komplementy cisną się na język, ale ograniczę się do napisania, że Twoja cera wygląda pięknie – Twój wygląd odzwierciedla zdrowy tryb życia, który prowadzisz. Jest miedzy nami roznica wieku 10 lat, a chciałabym aby moja skóra była w takim stanie jak Twoja gdy będę w Twoim wieku. Z powodu ciazy i narodzin córeczki obecnie nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz miałam makijaż, chociaż lubię go robić. Od siebie polecam tonik z domowego octu jabłkowego rozcienczonego wodą. Mi bardzo pomógł. Pozdrawiam Cię. :))

    • Dziękuję za miłe słowa i pomysł na tonik, będę próbować, żeby zobaczyć czy się sprawdzi u mnie :-)

  • Daria Jarząb

    PS: Czekam też na wpis o nawilżaniu i odżywianiu skóry. W tej kwestii również trudno o produkt z dobrym składem. W najbliższym czasie planuje przetestować masło kakaowe, ale moja skóra jest wymagająca, więc nie przestaję szukać. Może coś polecisz. ;)

  • Meleth en Gilith

    Zero tuszu podkładu nic? Swoja dziewczyna :)
    U mnie niezmiennie kosmetyki marki Clinique – sa mega wydajne, nie uczulają ani nie podrażniają mojej skóry; wiadomo jak stoją cenowo, ale jedno opakowanie starcza na rok. U mnie są to- dramatically different moisturizing lotion, peeling w kremie i żel City Block Purifying z aktywnym czarnym węglem. DO ciała stosuję peeling John Masters Organics który jest w 100% ekologiczny, świetnie nawilża skórę i jak przyjemnie pachnie ! Polecam :)

    • Dzięki za polecenia! Będę testować, ale to pewnie dopiero za jakiś czas, bo mam duże zapasy :-)

  • Pingback: Mój sposób na czystą skórę + 3 pomysły na posiłki pełne antyoksydantów - Blog AgataBerry.pl()

  • Ja również nie maluję się na co dzień:) Gdy chcę zrobić sobie makijaż, używam podkładu mineralnego + maluję oczy (tusz, cienie, ewentualnie kredka). Kiedyś nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez drogeryjnego podkładu, ale zapychały mnie, więc używałam ich dalej, by zakryć wszystkie wypryski i w ten sposób tworzyło się błędne koło. Też używałam hydrolatu z neroli z ecospa: to chyba jeden z najładniej pachnących hydrolatów, jakie miałam okazję wypróbować:)

  • bennett

    Cześć, jeśli chodzi o twoje posty to zawierają one bardzo pomocne informacje, myślę że jakąś część wykorzystam przy własnej pielęgnacji cery. Jednak trafiłam na małe nieścisłości i stąd nasuwa się moje pytanie. W tym poście, sprzed roku: http://www.agataberry.pl/moja-minimalistyczna-pielegnacja/# pisząc o czarnym mydle, wspomniałaś że używasz go tylko 1-2 razy w tygodniu, zaś do samego oczyszczania cery szamponu Johnson’s Baby. Rozumiem, że twój dzienny rytuał pielęgnacyjny uległ zmianie? Mogłabym dowiedzieć się czegoś więcej?