Zdrowie

7 nawyków zdrowych ludzi + recenzja batonów

Lipiec 17, 2017

W dzisiejszym wpisie przedstawię siedem nawyków zdrowych ludzi i zrecenzuję nowe batoniki, które niedawno odkryłam. Jak wiecie, wszystkie ciekawe produkty z dobrym składem testuję zawsze z wielką przyjemnością. Co sądzę o batonikach Bakal? I czy te batony mogą wpisywać się w zdrowy styl życia? Szczegóły poniżej.

7 nawyków zdrowych ludzi

1. Jakość, nie ilość
Od dawna jestem zdania, że jednym z najważniejszych aspektów związanych z wyborem jedzenia jest zwracanie uwagi na jego jakość. Chcę być świadomym konsumentem, dlatego uważne czytanie składu to już mój nawyk. Moje ostatnie zmiany związane z jakością jedzenia, które wybieram to m.in.:

  • Rezygnacja z jedzenia mięsa. Uznałam, że mięso dobrej jakości jest bardzo słabo dostępne i bardzo drogie, a to sprzedawane w supermarketach ma słabą jakość. Były to jedne z powodów, które wpłynęły na moją decyzję związaną z niejedzeniem mięsa.
  • Kupowanie wyłącznie jajek, które są ekologiczne. Dawniej kupowałam jajka z oznaczeniem 1 lub takie bez stempla dostępne na bazarze. Obecnie wybieram jajka zerówki (z symbolem 0), bo wiem, że to jajka od „szczęśliwych” kur, które karmione są karmą ekologiczną.
  • Wybieranie soli bez środków antyzbrylających. Bez względu na to, czy używamy soli morskiej, himalajskiej czy soli wydobywanej w kopalni – warto uważnie czytać skład i omijać produkty zawierające w sobie substancję przeciwzbrylającą – E 536! Choć taka substancja to zwykle około 0,5% składu soli, to lepiej nie narażać swojego zdrowia. Byłam w szoku, kiedy przeczytałam, że E 536, czyli żelazocyjanek potasu to substancja niedozwolona do użytku w Stanach Zjednoczonych, a powszechnie stosowana przez polskich producentów soli. E 536 może potencjalnie negatywnie wpływać na zdrowie. Obecnie sól, jakiej używam w kuchni, to sól morska jodowana o obniżonej zawartości sodu. Nie ma w niej substancja przeciwzbrylających, a dodatkowo ta sól zawiera 30% mniej sodu niż sól tradycyjna.

2. Samodzielne przygotowywanie większości posiłków

Lubię odkrywać nowe miejsca na kulinarnej mapie miasta, jednak niezmiennie większość posiłków, które jem na co dzień, to samodzielnie przygotowywane dania. Staram się, aby jedzenie, które ląduje na moim talerzu było nie tylko pyszne, ale i proste w przygotowaniu. Warto szukać inspiracji i tworzyć w domu zdrowie posiłki, które możemy zabrać ze sobą do pracy. Dzięki temu nie sięgniemy po niezdrową przekąskę, kiedy w środku dnia poczujemy się głodni. Samodzielne przygotowywanie posiłków ma tę ogromną zaletę, że dokładnie wiemy, co jemy. Mamy świadomość, jakie produkty wybraliśmy w sklepie, jakie ilości soli dodaliśmy do dania, na jakim tłuszczu smażona była potrawa.

3. Picie dużej ilości wody

Nasze ciało potrzebuje wody do życia, dlatego w ciągu dnia warto regularnie nawadniać organizm. Wszelkie słodzone napoje najlepiej wyrzucić z diety. Jeśli szukacie smacznych przepisów na letnie napoje, to znajdziecie je tutaj.

4. Jedzenie posiłków z dużą zawartością błonnika

Owoce i warzywa powinny być głównym składnikiem wszystkich naszych posiłków. Nie tylko dlatego, że zawierają cenne składniki odżywcze, witaminy i przeciwutleniacze, ale również z uwagi na występujący w nich błonnik. Świetnymi produktami bogatymi w błonnik są też płatki owsiane, otręby, ziarna słonecznika, orzechy i masło orzechowe.

5. Wykluczenie z posiłków przetworzonych produktów

Kiedy tylko sięgamy po określone produkty spożywcze warto wybierać takie, które są przetworzone w jak najmniejszym stopniu. Podstawową zasadą jest tu prosta zależność – im krótszy skład, tym mniej przetworzony produkt.

6. Zamiana złych tłuszczów na dobre tłuszcze

Kwasy tłuszczowe nasycone, które znajdują się głównie w mięsie, smalcu, maśle, śmietanie, pełnotłustym mleku, serach żółtych, oleju palmowym lepiej zamienić na korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe nienasycone. Wybierajcie produkty bogate w dobre tłuszcze takie jak: awokado, orzechy, ziarna słonecznika, olej rzepakowy, oliwa z oliwek.

7. Wybieranie zdrowych przekąsek

Często przygotowuję w domu słodkie desery, ale kiedy nie mam czasu, to kupuję gotowe przekąski z dobrym składem. Zawsze przed zakupem uważnie czytam skład, aby upewnić się, że w słodyczach ze sklepu nie ma żadnych szkodliwych składników. Bardzo ucieszyłam się kiedy Bakal napisał do mnie z pytaniem, czy jestem zainteresowana wypróbowaniem nowych batonów. W dzisiejszym wpisie testuję dla Was batony bez cukru Bakal Sport. Co istotne, batoniki nie zawierają w sobie konserwantów, barwników czy polepszaczy smaku. Skład tych batonów jest naprawdę krótki – w środku tej zdrowej przekąski znajdziemy naturalne składniki takie jak m.in.: daktyle, figi, orzeszki ziemne, kakao.

Jakie zdrowe batony testowałam?

Produkty, które dziś zrecenzuję to trzy różne smaki nowych batoników Bakal Sport.

1. Energy Natural Bar + guarana
2. Magnez Natural Bar + kakao
3. Protein Natural Bar + białko

 

Gdzie kupić batony i ile one kosztują?

Batony z serii Bakal Sport dostępne są w cenie od 2,00 zł do 2,49 zł w sklepach takich jak: Żabka, Fresh Market, Mila, Polo Market i wybrane sklepy E.Leclerc.

Skład batonów Bakal Sport

Bakal Energy Natural Bar

Skład:

  • daktyle suszone 36%
  • figi suszone 23,5% (figi suszone, sól)
  • rodzynki sułtańskie 19% (rodzynki sułtańskie, olej słonecznikowy)
  • skórka pomarańczowa 9,5%
  • orzechy ziemne prażone krojone 11,6%
  • guarana 0,4% (maltodekstryna, kofeina 22%, ekstrakt z guarany)


Bakal Magnez Natural Bar

Skład:

  • daktyle suszone 36%
  • figi suszone 23,5% (figi suszone, sól)
  • żurawina suszona cięta (żurawina suszona cięta, syrop ananasowy, klarowany koncentrat soku ananasowego, olej słonecznikowy)
  • orzechy ziemne prażone krojone 14%
  • kakao o obniżonej zawartości tłuszczu


Bakal Protein Natural Bar

Skład:

  • daktyle suszone 33%
  • figi suszone 22% (figi suszone, sól)
  • orzechy ziemne prażone krojone 23%
  • rodzynki sułtańskie 14,5% (rodzynki sułtańskie, olej słonecznikowy)
  • koncentrat białek serwatkowych w proszku (z mleka)

 

Jak smakuje każdy z batoników?

Przejdźmy do smaku batoników, bo dobry skład to za mało, aby dany produkt skradł moje serce. Poniżej znajdziecie moją subiektywną opinię dotyczącą smaku każdego z batoników Bakal Sport.

Bakal Energy Natural Bar + guarana
W tym batonie mocno wyczuwalne są pomarańcze z uwagi na dodatek skórki pomarańczowej. Batonik jest też przyjemnie chrupiący dzięki temu, że zawiera figi i orzeszki ziemne. Czuć też w nim naturalną słodycz daktyli. Połączenie smaków jest przyjemne, bo z jednej strony baton jest słodki (daktyle), ale ma też orzeźwiający smak (skórka pomarańczowa). Moja ocena: 4,5/5.

Bakal Magnez Natural Bar + kakao
Uwielbiam wszystko, co ma czekoladowy smak, więc ten batonik bardzo mi się spodobał już wtedy, gdy spojrzałam na skład i znalazłam kakao. To bardzo słodka przekąska o mocno kakaowym smaku. W batoniku czuć też chrupiące figi i dodatek orzechów ziemnych. Przyjemnym akcentem jest też żurawina, która idealnie równoważy słodycz daktyli. Wersja kakaowa posmakowała mi najbardziej i z całym przekonaniem mogę jej dać ocenę: 5/5. Tego właśnie oczekuję szukając w sklepie zdrowej przekąski.

Bakal Protein Natural Bar + białko
Ten baton ma w sobie najwięcej białka spośród wszystkich recenzowanych w tym wpisie propozycji. W jednej porcji (35 g) znajdziemy 4,7 gramów białka. Z tego powodu taki baton dobrze sprawdzi się jako zdrowa przekąska jedzona np. po treningu. Jeśli chodzi o smak, to zawartość białka i daktyli sprawia, że baton ma słodki, mleczny aromat. Figi i rodzynki również są w tym batoniku wyczuwalne. W batonie znajdziemy też orzeszki ziemne. Moja ocena: 4/5.

Więcej informacji o batonach Bakal znajdziecie tutaj.

 

 

Podsumowanie

Każdy z batoników mi smakował, choć moim faworytem zdecydowanie jest wersja z dodatkiem kakao. Wspomnę też o kaloryczności, bo choć sama nie liczę kalorii to wiem, że dla niektórych z Was taka informacja jest istotna. Każdy z batonów ma około 120-130 kcal. Energy Natural Bar: 124 kcal, Magnez Natural Bar: 124 kcal, Protein Natural Bar: 135 kcal. Kalorycznie batoniki wypadają zatem całkiem fajnie. Co więcej – kalorie pochodzące z takiej zdrowej przekąski nie są pustymi kaloriami – batoniki dostarczą naszemu organizmowi m.in. białka i witamin. Każdy batonik to też stosunkowo wysoka zawartość cukrów, ale warto pamiętać, że to cukry pochodzące z owoców i obecne tam razem z błonnikiem, który sprawi, że nie zostaną one natychmiast wchłonięte. Cieszę się, że na rynku pojawiają się takie ciekawe przekąski, które doskonale sprawdzają się w formie słodkiej, zdrowej przekąski. Batoniki są bardzo słodkie, więc zapewniam Was, że zjedzenie jednego batona zaspokoi Waszą ochotę na słodycze na długi czas.

 

Partnerem wpisu jest Bakal.

 

You Might Also Like

  • Konrad Wiśniewski

    Nie jest źle, trzymam się sporej części z tych porad. Nie zrezygnowałem i raczej nie zrezygnuję z mięsa bo jednak za bardzo lubię mięsne dania :). Ale ograniczam przetworzone produkty, jeśli dzień i siły psychiczne pozwalają bardzo lubię gotować a i owoce/warzywa pojawiają się dużo częściej niż kiedyś :). Na wodę przerzuciłem się już wiele lat temu i generalnie polecam.

    • Super! W kwestii mięsa – myślę, że dobrym rozwiązaniem jest przynajmniej ograniczenie jego spożywania, a kiedy już jemy, to szukanie mięsa lepszej jakości.

      • Konrad Wiśniewski

        I tak również staram się robić :). Nie każde moje danie jest mięsne, w miarę możliwości też kupuję inne miąsko niż pakowane w marketach :).

  • Ollbi

    W kwestii mięsa. Ale jeżeli ograniczałaś się tylko i wyłącznie do marketów to coś chyba nie halo. A rzeźników dobrych nie miałaś w okolicy? Ja się tam głównie zaopatruję i dostaję naprawdę dobrej jakości mięso, którym się zajadał kilka razy w tygodniu. Mięso zawiera bardzo dużo dobrze wchłanialnego żelaza, które osoba trenująca sporty siłowe musi regularnie uzupełniać.

    Kwestia jajek. Tutaj akurat faktycznie jest ciężko dorwać dobrej jakości. Mam to szczęście, że koło Babci jest sprzedawca, który ma kury z wolnego wybiegu. Jego jaja są dwa, a nawet trzy razy większe od tej klasy L w marketach. Dodatkowo jajka posiadają we większości dwa żółtka i dwoma takimi można się nieźle najeść.

    Napisałaś, że masło posiada złe kwasy tłuszczowe. Ja wiem natomiast, że trzeba je jeść w miarę codziennie niewielkie ilości. Jest to lepsze od margaryny w każdym calu. Przecież w dobrej jakości maśle jest korzystny dla zdrowia cholesterol. Smalcu lub słoniny używam głównie do smażenia i pieczenia. Czasem zajadam się domowej roboty smalcem z dodatkami :-)

    Oczywiście codziennie owoce, rodzynki, orzechy itp.

    • hej, ja za mięsem nigdy nie przepadłam, więc jego wykluczenie z diety nie było dla mnie trudne. Poza tym – jakość mięsa to był jeden z powodów, które wpłynęły na moją decyzję, ale mam też inne przesłanki natury etycznej. Jest wielu sportowców, którzy są weganami i osiągają równie dobre rezultaty w sporcie (a nawet lepsze niż na diecie z mięsem).

      Odnośnie masła – w niewielkich ilościach ok, ale jeśli ktoś ma w diecie zbyt dużo tłuszczów nasyconych (a są badania pokazujące, że Polacy jedzą za dużo tłuszczów), to jeśli jeszcze zjada masło codziennie, to może to być dla niego niekorzystne.

    • Ola

      Ja od kilku miesięcy spożywam masło klarowane (ok. 1,5 łyżeczki dziennie) i nigdy nie miałam tak dobrych wyników lipidogramu jak teraz. Zanim zaczęłam używać masła klarowanego ciągle mialam podwyższony poziom tróglicerydów…

  • edit

    80% składu tego batonika to CUKIER! w postaci daktyli, fig, suszonych rodzynek, żurawiny!! to sam cukier, co prawda zdrowszy od zwykłego białego, ale jednak cukier!!

    • Skład na opakowaniu mówi coś innego. Przykładowo – wersja protein na 100 g: Tłuszcze 12 g, w tym kwasy tłuszczowe nasycone: 1,9 g; Węglowodany: 55 g, w tym cukry 47 g; Błonnik: 7,7 g, Białko: 13 g, Sól: 0,8 g. Jedna porcja – 35 gramów zawiera w sobie 17 gramów cukrów i 2,7 gramów błonnika.

      A to oznacza, że cukry proste w tym batoniku to 47%, a nie tak jak piszesz 80%. We wpisie pisałam o tym, że batoniki mają stosunkowo wysoką zawartość cukrów prostych, ale są to cukry pochodzące z owoców i obecne tam razem z błonnikiem, który sprawi, że nie zostaną one natychmiast wchłonięte.